Porady

Remonty – M jak Mrówka

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury

Remont łazienki nie należy do najprzyjemniejszych, bo bardzo często wiąże się ze skuwaniem starych płytek ułożonych na ścianach i podłodze. Niestety, gdy nasza okładzina jest w kiepskim stanie, to tego nie unikniemy. Jak prawidłowo skuć płytki?

Post Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Skuwanie starych płytek nie jest skomplikowane, nie potrzebujemy również specjalistycznych narzędzi. Pracę tę możemy z powodzeniem wykonać samodzielnie i w ten sposób zaoszczędzić trochę na remoncie.

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury
fot. AdobeStock

Skuwanie płytek – co się przyda

Zanim zabierzemy się za skuwanie płytek, musimy przygotować odpowiednie narzędzia. Jeśli zamierzamy skuwać płytki ręcznie, będziemy potrzebować: młotka, przebijaka oraz noża z wymiennymi ostrzami lub śrubokręta ze specjalną, płaską końcówką. Nie zapłacimy za te narzędzia dużo, jednak praca będzie żmudna i czasochłonna. Ze skuwaniem płytek poradzimy sobie o wiele szybciej, gdy wykorzystamy narzędzia mechaniczne, np. młotowiertarkę z funkcją kucia. Niestety jej zakup wiąże się ze sporym wydatkiem. Dobrym pomysłem jest wypożyczenie młotowiertarki, tym bardziej, że przyda się ona również podczas usuwania warstwy starego kleju.

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury
fot. Sopro

Skuwanie płytek – krok po kroku

Jak to zawsze bywa w pracach remontowych zaczynamy od zabezpieczenia powierzchni przed spadającymi płytkami. Wynieśmy wszystkie sprzęty, które tylko możemy, a te, które pozostaną oklejmy dokładnie folią malarską. Zabezpieczmy również podłogę, jeśli chcemy, by przetrwała w nienaruszonym stanie remont. Poza łazienką, folią malarską warto zabezpieczyć również korytarz – wszystko po to, aby uchronić mieszkanie przed unoszącym się pyłem. Nie zapomnijmy o odzieży ochronnej, m.in. okularach, masce i rękawiczkach. Gdy usuwamy ze ściany całą okładzinę, to rozbijmy młotkiem płytki na mniejsze kawałki – będą one łatwiejsze do usunięcia niż pełne płytki. Fachowcy polecają, żeby najpierw w płytkach nawiercić otwory (wiertłem do szkła i ceramiki), a dopiero potem je rozbijać. Zdarza się czasami, że do przyklejenia płytek zastosowany słabej jakości klej – podczas remontu może okazać się to dużym ułatwieniem, ponieważ do usunięcia okładziny wystarczy szpachelka. Jeśli płytki „trzymają się” mocno ściany, to sięgamy po młotek i przebijak lub młotowiertarkę i odkuwamy od ściany kolejne fragmenty okładziny. Aby nie uszkodzić podłoża, ostrze lub dłuto ustawiamy równolegle do powierzchni ściany. Ze ścian musimy usunąć również pozostały klej – możemy do tego celu użyć młotka i przebijaka, młotowiertarki lub specjalistycznej szlifierki pneumatycznej do usuwania kleju. Na koniec musimy posprzątać. Starajmy się sukcesywnie wynosić gruz i kawałki płytek, szczególnie jeśli remontujemy znaczną powierzchnię. Pamiętajmy, że nie możemy gruzu wyrzucić do wspólnego kontenera na śmieci – koniecznych jest zakup specjalistycznych wytrzymałych worków na gruz i wywiezienie ich w odpowiednie miejsce wyznaczone przez miasto lub gminę.

autor tekstu: Asia
zdjęcie otwierające: AdobeStock

Post Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Wiosna to czas, kiedy z ochotą przebywamy na świeżym powietrzu. W tym trudnym czasie mamy to utrudnione. Ja jednak należę do tych szczęśliwców, którzy mają swój ogródek, więc zawsze mam coś do roboty. Na weekend zaplanowałam malowanie metalowego ogrodzenia.

Post Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Moje metalowe ogrodzenie jest już wiekowe (jeszcze po poprzednim właścicielu działki), ale na razie nie będę go wymieniała, ponieważ w tej chwili mam pilniejsze potrzeby. Wracając jednak do ogrodzenia, ogólnie jest w dobrym stanie, ale nie mogłam już patrzeć na łuszczącą farbę i rdzę. Postanowiłam więc je odświeżyć i zmienić kolor. Aby renowacja ogrodzenia metalowego przebiegła szybko i bez problemów, przed rozpoczęciem prac zebrałam wszystkie niezbędne sprzęty i akcesoria – bo farba to nie wszystko.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda
Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Renowacja ogrodzenia metalowego – jaka farba

Na rynku dostępnych jest wiele farb do metalu przeznaczonych do malowania powierzchni metalowych znajdujących się na zewnątrz, a co za tym idzie narażonych na zmienne warunki atmosferyczne. Różnią się czasem schnięcia, paletą kolorów, rodzajem zastosowanego rozpuszczalnika i wydajnością. Preparaty do metalu to zarówno farby podkładowe (gruntujące), jak i emalie nawierzchniowe. Farby gruntujące mają za zadanie przede wszystkim chronić metalowe ogrodzenie przed korozją. Ponadto grunt ujednolica i wzmocnia podłoże, zmniejsza i wyrównuje jego chłonność, co powoduje, że farba nawierzchniowa równomiernie wysycha, tworząc jednolicie kolorystyczną powierzchnię. Podkład zmniejsza również zużycie farby nawierzchniowej, oszczędzając czas i koszt odnawiania ogrodzenia. Nawierzchniowe farby do metalu tworzą ostateczną, dekoracyjną powłokę oraz nadają odporność na wpływ warunków atmosferycznych i uszkodzenia mechaniczne. Zapewniają różną powłokę, w zależności od wyboru: matową, półmatową, z połyskiem i występują w wielu kolorach, dzięki czemu można dopasować ogrodzenie do ogólnej aranżacji ogrodu. Emalie nawierzchniowe powinny być nakładana na uprzednio zagruntowane podłoże. Istnieją farby łączące w sobie właściwości podkładu zabezpieczającego powierzchnię metalu przed rozwojem korozji oraz farby właściwej – tworzącej nieprzepuszczalną powłokę, izolującą metal od otoczenia i nadającą jej wysokie walory dekoracyjne. Są to gruntoemalie, które mogą być stosowane bez wcześniejszego zagruntowania malowanej powierzchni. Występują jednak w uboższej palecie odcieni, za to jednak są oszczędzają nas czas.

Szlifierka i papier ścierny – niezbędne podczas renowacji ogrodzenia metalowego

Szlifując ogrodzenie musimy wybrać narzędzie – ręczne lub elektryczne. Jeśli zdecydujemy się na papier ścierny, praca potrwa dłużej, a także bardziej się namęczymy. Jednak to dobry wybór, gdy musimy przeszlifować ogrodzenie o skomplikowanym kształcie lub ze zdobieniami – dotrzemy we wszystkie zakamarki. Zaletą papieru ściernego jest niska cena oraz możliwość pracy w miejscach, gdzie dostęp do prądu jest ograniczony. Szlifierka sprawdzi się przy obróbce dużych i jednolitych powierzchni. Przyspieszy pracę kilkakrotnie.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Druciana szczotka przyda się do renowacji ogrodzenia metalowego

Druciane szczotki nie kosztują zbyt dużo, a dzięki różnorodności kształtów sprawią, że szybko usuniemy starą farbę i zabrudzenia z ogrodzenia. Dostępne są w oprawach drewnianych i stalowych, zróżnicowane pod względem liczby rzędów drutów stalowych (cztero-, pięcio-, sześciorzędowe),

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Pędzle i wałki do malowania metalowego ogrodzenia

Do nakładania podkładów najlepiej sprawdzą się pędzle ze średnio miękkim włosiem – szybko rozprowadzimy preparat po powierzchni. Możemy je mocno przycisnąć do malowanej powierzchni, powodując silne wchłanianie farby do środka. Jeśli będziemy malować duże i płaskie powierzchnie, lepiej wybrać wałek (ewentualnie płaski pędzel). Z kolei trudno dostępne miejsca malujemy pędzlem okrągłym, dociera on do szczelin oraz żłobień w ogrodzeniach. Duże i bogato zdobione ogrodzenia możemy pokryć natryskowo za pomocą pistoletu do malowania.

autor tekstu: Asia
zdjęcia: AdobeStock

Post Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Majówka na kolorowo

W tę majówkę zostańmy malarzami. Pokojowymi, łazienkowymi, kuchennymi, ogrodowymi… A nawet malarzami starych mebli i zapomnianych rupieci. Odpadły wyjazdy w siną i niebieską dal, więc to najlepsza pora, by sprowadzić te wszystkie egzotyczne kolory za swoją ziemię.

Post Majówka na kolorowo pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Te parę wolnych dni prawdopodobnie nie będzie się zbytnio różniło od ostatnich dwóch miesięcy. Większość z nas opuści swoje domowe pielesze co najwyżej na parę godzin, udając się do zapchanych niemiłosiernie parków i pobliskich lasów. Część może pojedzie na działki i do swoich letnich domków, może niektórzy odkryją na nowo swoje odziedziczone po dziadkach czy rodzicach stare wiejskie siedliska. Niezależnie od kierunku zachęcam, aby tę majówkę zaopatrzyć się w farby, wziąć pędzle w dłoń i ruszyć na kolorowanie swojego świata!

  • fot. pixabay.com
  • Majówka na kolorowo
    fot. K. Jankowska

Majówka z szybką metamorfozą wnętrza

By odmienić styl charakter któregokolwiek z pomieszczeń, zwykle wystarczy przemalować ściany na inny kolor. Te intensywne znowu wracają do łask, więc odwagi. Sięgnijmy po paletę modnych barw – w tym roku prym wiedzie classic blue, ale też na topie jest drugi nominowany do koloru roku miętowy. Skoro już nie możemy swobodnie kupić nowej sukienki, bądźmy chociaż modni w… ścianach. Organizacja malowania ścian nie jest trudna. Kupujemy farby do ścian i sufitów, zaopatrujemy się w odpowiednie narzędzia i akcesoria malarskie takie jak pędzle, wałki, kuwety oraz artykuły ochronne: taśmę i folię malarską do zabezpieczenie mebli, stolarki i posadzki. Pamiętajmy też o właściwym przygotowaniu podłoża. Rezerwujemy sobie 1-2 dni na jedno pomieszczenie.

  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock

Malowanie płotów, okien, drzwi i okiennic –sposób na majówkę

To zajęcie dla uwielbiających prace w plenerze. Największą kreatywnością możemy wykazać się, przemalowując te elementy na działkach letniskowych i siedliskach wiejskich. Swoboda w doborze kolorów jest tu nieograniczona! Stwórzmy taką atmosferę, by malowanie stało się przyjemnością nie tylko dla nas, ale innych członków rodziny, których w nie wciągniemy. Nie musimy pomalować wszystkiego w najbliższy weekend – możemy je rozłożyć na następne, ponadto przecież długie lato przed nami, nigdzie nam się nie spieszy! Wyjeżdżając na letnisko zaopatrzmy się w farby do drewna i metalu – pomalujemy nimi praktycznie wszystko od stolarki okiennej i drzwiowej poczynając na drobnych elementach wyposażenia domu i ogrodu kończąc. Jednak zabawa zabawą, pamiętajmy także o odpowiednim przygotowaniu podłoża – stare łuszczące się powłoki na drewnie i metalu trzeba najpierw dokładnie usunąć, powierzchnie odtłuścić, wysuszyć i dopiero potem malować.

  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStok

Graty i rupiecie w nowej odsłonie, czyli kolorowa majówka

Wyjazd na działkę i do siedliska z pewnością nie obędzie się bez porządków – zaniedbane dotąd działki i stare chałupy potrafią pomieścić wiele! Nie wyrzucajmy niczego pochopnie – stare meble, nawet te rozpadające się, niesprawne rowery, przerdzewiałe konewki, balie i garnki z urwanym uchem też możemy pomalować i uczynić z nich ozdobę obejścia. To doskonały sposób na zajęcie dla najmłodszych, poza tym do drobniejszych przedmiotów możemy wykorzystać resztki farb.

  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com

autor tekstu: Hania
zdjęcie otwierające: Adobe

Post Majówka na kolorowo pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie

Epidemia koronawirusa „zamknęła” nas w domu. Wielu ludzi postanowiło wykorzystać ten czas na odkładne z roku na rok remonty. I słusznie, przecież coś trzeba robić, żeby nie zwariować. Ponadto pomalowanie ścian wpływa nie tylko na „poprawę” mieszkania, ale także naszego samopoczucia i zdrowia. Pędzle w dłoń!

Post Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie ścian i sufitów nie jest specjalnie skomplikowanym zadaniem, więc spokojnie wszelkie prace możemy wykonać samodzielnie, możemy o pomoc poprosić również dzieci, które zamknięte od ponad miesiąca w czterech ścianach potrzebują odskoczni i zresetowania. Jednak aby efekt był zadowalający, należy przestrzegać kilku zasad. Jak więc pomalować mieszkanie bez błędów?

Malowanie ścian i sufitów nie jest specjalnie skomplikowanym zadaniem, więc spokojnie wszelkie prace możemy wykonać samodzielnie, możemy o pomoc poprosić również dzieci, które zamknięte od ponad miesiąca w czterech ścianach potrzebują odskoczni i zresetowania. Jednak aby efekt była zadowalajacy, należy przestrzegać kilku zadad. Jak więc pomalować mieszkanie bez błędów. 


Malownie ścian i sufitów właściwą farbą
Malowanie ścian zazwyczaj zaczyna się od wyboru okoloru farby. To chyba to zajmuje nam najwięcej czasu, a producenci nie ułatwiają nam tego wyboru i ciągle poszerzają swoje oferty o nowe odcienie. Jednak nie mniej ważne są właściwości farby – to ważne, ponieważ na przykład do kuchni czy łazienek powinniśmy wybierać farby odporne na wilgoć, a do przedpokoju, korytarzy,a także łazienki odporne na zabrudzenia. Patrzmy więc na klasę ścieralności, hydrofobowość i właściwości grzybobójcze. Istotny jest również stopień połysku. Im bardziej błyszcząca farba, tym mocniej będzie odbijała światło i bardziej uwypukli wszelkie nierówności podłoża. Najbezpieczniej jest więc wybierać farby matowe. Jeśli natomiast chcemy podkreślić fakturę ściany, to dobrym wyborem będą farby satynowe. 

Malownie ścian i sufitów – trwałe, czyste i równe podłoże
Zanim chwycimy za pędzel czy wałek sprawdźmy stan podłoża. Zacznijmy od sprawdzenia przyczepności starych powłok. W tym celu możemy wykonać tzw. test zmywania. Polega on na tym, że niewielką powierzchnię przecieramy wilgotną ściereczką. Jeśli po kilku przetarciach na szmatce zostaną ślady farby, to oznacza, że niestety należy ją usunać. Drugim sposobem jest test taśmy malarskie – przyklejamy ją, a następnie energicznie zrywamy. Gdy na taśmie pozostały drobinki farby czt tynku, również musimy usunąć farbę. Nie wolno pomijać tego etapu, ponieważ podczas malowania powłoka może się złuszczać lub w okresie podsychania odspajać się i odpadać z nową farbą. A przecież tego nie chcemy. Pamiętajmy także, że malowanie powierzchnie muszą być czyste. Usuwamy więc wszelkie osady i tłuste plamy – wykorzystać do tego możemy wodę z dodatkiem mydła malarskiego. Liwidujemy także zagrzybienia i pleśń. Tutaj sprawdzą się środki grzybobójcze. Po usunięciu zagrzybienia całą powierzchnię należy umyć i zostawić do wyschnięcia. Na każdej użytkowanej kilka lat ścianie występują uszkodzenia. Przed malowaniem musimy je naprawić. Ubytki i nierówność wypełniamy masą szpachlą, wygładzamy, a gdy wychną odpylamy. Jeśli usunęliśmy starą farbę lub podczas naprawiania uszkodzeń odsłoniliśmy podłoże, niezbędne jest gruntowanie, które ma na celu ustabilizowanie i wyrównanie chłonności malowanej powierzchni, a także poprawienie przyczepności nowej warstwy farby.  Ściany możemy zagruntować specjalnym preparatem do gruntowania. Możemy również nałożyć farbą podkładową – to dobry wybór jeśli konieczne jest wyrównanie koloru. 

Malowanie ścian i sufitów w odpowiednich warunkach
Efekt końcowy malowania zależy oczywiście od warunków, w jakich przeprowadzamy prace. Temperatura i wilgotność powietrza wpływają na czas schnięcia powłok, a także ich właściwości, parametry wytrzymałościowe oraz walory dekoracyjne.  I tak: optymalna temperatura otoczenia oraz malowanej powierzchni wynosi od 10 do 28oC, a wilgotność nie powinna przekraczać 80%. Zbyt wysoka wilgotność może spowodować przebarwienia nowej powłoki, natomiast zbyt wysoka temperatura powoduje szybsze schnięcie farby, co utrudnia jej nakładanie – powstaną mało estetyczne, nieporządane smugi. 
 
Malowanie ścian i sufitów tylko dobrymi pędzlami i wałkami
Ściany i sufity możemy malować zarówno pędzlami, jak i wałkami. Jednak zazwyczaj wykorzystuje się wałki – duże powierzchnie malujemy szerokim i grubym wałkiem, małe – małym. Pamiętajmy jednak, że wałki wykonane są z różnych materiałów. To jakiego powinniśmy użyć zależy od roadzaju farby – niewłaściwa struktura będzie utrudniała rozprowadzanie farby. Do malowanie niezbędna jest również kuweta malarska z kratką – służy do nabierania farby na wałek i usuwanie jej nadmiaru z narzędzi. 
Uwaga! Przed malowaniem upewnijmy się, że wałek czy pędzel nie gubi włosia lub runa i jest czysty. Przez rozpoczęciem prac wałek warto zamoczyć w wodzie i mocno odsączyć – wyrównamy jego chłonność. Natomiast pędzlem można przeciągnąć po czystym papierze ściernym – usuniemy luźne włosie (nie zostanie na ścianie).

Malowanie ścian i sufitów krok po kroku
Malowanie zaczynamy od sufitu – od narożnika przy oknie, a jeśli w pomieszczeniu nie ma okna od innego źródła światła. Krawędź między sufitem a ścianą malujemy za pomocą małego pędzla, a powstałe smugi wygładzamy – również małym – wałkiem. Dużą powierzchnię sufitu najwygodniej  pokryć szerokim wałkiem umieszczonycm na teleskopie malarskim. Pierwszą warstwę farby nanosimy równoległymi pasami od najlepiej oświetlonej krawędzi sufitu do najciemniejszej, drugą – prostopadle. Takie naprzemienne malowanie eliminuje ryzyko powstania nieestetycznych smug. Co ważne, drugą warstwę możemy nanosic dopiero po całkowitym wystchnięciu pierwszej – czas schnięcia podany jest na opakowaniu pordukty, Przestrzegajmy tego, ponieważ w przeciwnym przypadku mozemy oderwać płaty niezaschniętej jeszcze farby.
Po pomalowaniu sufitu przychodzi czas na ściany. Zaczynamy od malowania małym pędzelkiem krawędzi i trudno dostępnych powierzchni. Nakłdanie farby na dużyc powierzchniach rozpoczynamy od ścuany z oknem lu innym żródłem światła. Malujemy naprzemiennie nachodzące na siebie ukośne pasy w kształcie litery V, a następnie delikatnie opierając wałek o ścianę, bez dociskania, przesuwamy go pionowo po pomalowanej powierzchni z góry na dół. Ujednolicimy w ten sposób wciąż mokrą powłokę farby, by po wyschnięciu była gładka i bez smug. Starajmy się malować możliwie najdłuższymi pociągnięciami wałka. Pozostawmy ścianę do wyschnięcia. W taki sam sposób nakładajmy kolejne warstwy farby. Taśmę ochronną usuwamy od razu po zakończeniu malowania.
Prace przerywamy dopiero po pomalowaniu całej ściany lub sufitu.
Uwaga! Po wyschnięciu farby nie wykonujmy miejscowych poprawek. Punkt, w którym naniesiemy odrobinę farby, wyraźnie odznaczy na powierzchni. Lepszym pomysłem będzie nałożenie kolejnej warstwy farby.

Malowanie ścian i sufitów właściwą farbą

Malowanie ścian zazwyczaj zaczyna się od wyboru koloru farby. To chyba to zajmuje nam najwięcej czasu (szczególnie kobietom:)), a producenci nie ułatwiają tego wyboru i ciągle poszerzają swoje oferty o nowe odcienie. Jednak niemniej ważne są właściwości farby – na przykład do kuchni czy łazienek powinniśmy wybierać farby odporne na wilgoć, a do przedpokoju czy korytarzy, a także łazienki odporne na zabrudzenia. Patrzmy więc na klasę ścieralności, hydrofobowość i właściwości grzybobójcze. Istotny jest również stopień połysku. Im bardziej błyszcząca farba, tym mocniej będzie odbijała światło i bardziej uwypukli wszelkie nierówności podłoża. Najbezpieczniej jest więc wybierać farby matowe. Jeśli natomiast chcemy podkreślić fakturę ściany, to dobrym wyborem będą farby satynowe.

Malowanie ścian i sufitów – trwałe, czyste i równe podłoże

Zanim chwycimy za pędzel czy wałek, sprawdźmy stan podłoża. Zacznijmy od sprawdzenia przyczepności starych powłok. W tym celu możemy wykonać tzw. test zmywania. Polega on na tym, że niewielką powierzchnię przecieramy wilgotną ściereczką. Jeśli po kilku przetarciach na szmatce zostaną ślady farby, to oznacza, że niestety należy ją usunąć. Drugim sposobem jest test taśmy malarskiej – przyklejamy ją, a następnie energicznie zrywamy. Gdy na taśmie pozostały drobinki farby czy tynku, również musimy usunąć farbę. Nie wolno pomijać tego etapu, ponieważ podczas malowania powłoka może się złuszczać lub w okresie podsychania odspajać i odpadać z nową farbą. A przecież tego nie chcemy. Pamiętajmy także, że malowane powierzchnie muszą być czyste. Usuwamy więc wszelkie osady i tłuste plamy – wykorzystać do tego możemy wodę z dodatkiem mydła malarskiego. Likwidujemy także zagrzybienia i pleśń. Tutaj sprawdzą się środki grzybobójcze. Po usunięciu zagrzybienia całą powierzchnię należy umyć i zostawić do wyschnięcia. Na każdej użytkowanej kilka lat ścianie występują uszkodzenia. Przed malowaniem musimy je naprawić. Ubytki i nierówności wypełniamy masą szpachlową, wygładzamy, a gdy wyschną odpylamy. Jeśli usunęliśmy starą farbę lub podczas naprawiania uszkodzeń odsłoniliśmy podłoże, niezbędne jest gruntowanie, które ma na celu ustabilizowanie i wyrównanie chłonności malowanej powierzchni, a także poprawienie przyczepności nowej warstwy farby. Ściany możemy zagruntować specjalnym preparatem do gruntowania. Możemy również nałożyć farbą podkładową – to dobry wybór, jeśli konieczne jest wyrównanie koloru.

Malowanie ścian i sufitów w odpowiednich warunkach

Efekt końcowy malowania zależy oczywiście od warunków, w jakich przeprowadzamy prace. Temperatura i wilgotność powietrza wpływają na czas schnięcia powłok, a także ich właściwości, parametry wytrzymałościowe oraz walory dekoracyjne. I tak: optymalna temperatura otoczenia oraz malowanej powierzchni wynosi od 10 do 28oC, a wilgotność nie powinna przekraczać 80%. Zbyt wysoka wilgotność może spowodować przebarwienia nowej powłoki, natomiast zbyt wysoka temperatura powoduje szybsze schnięcie farby, co utrudnia jej nakładanie – powstaną mało estetyczne, niepożądane smugi.

Malowanie ścian i sufitów tylko dobrymi pędzlami i wałkami

Ściany i sufity możemy malować zarówno pędzlami, jak i wałkami. Jednak zazwyczaj wykorzystuje się wałki – duże powierzchnie malujemy szerokim i grubym wałkiem, małe – małym. Pamiętajmy jednak, że wałki wykonane są z różnych materiałów. To jakiego powinniśmy użyć zależy od rodzaju farby – niewłaściwa struktura będzie utrudniała rozprowadzanie farby. Do malowania niezbędna jest również kuweta malarska z kratką – służy do nabierania farby na wałek i usuwanie jej nadmiaru z narzędzia.

Uwaga! Przed malowaniem upewnijmy się, że wałek czy pędzel nie gubi włosia lub runa i jest czysty. Wałek warto zamoczyć w wodzie i mocno odsączyć – wyrównamy jego chłonność. Natomiast pędzlem można przeciągnąć po czystym papierze ściernym – usuniemy luźne włosie (nie zostanie ono na ścianie).

Malowanie ścian i sufitów z zasadami

Malowanie zaczynamy od sufitu – od narożnika przy oknie, a jeśli w pomieszczeniu nie ma okna od innego źródła światła. Krawędź między sufitem a ścianą malujemy za pomocą małego pędzla, a powstałe smugi wygładzamy – również małym – wałkiem. Dużą powierzchnię sufitu najwygodniej pokryć szerokim wałkiem umieszczonym na teleskopie malarskim. Pierwszą warstwę farby nanosimy równoległymi pasami od najlepiej oświetlonej krawędzi sufitu do najciemniejszej, drugą – prostopadle. Takie naprzemienne malowanie eliminuje ryzyko powstania nieestetycznych smug. Co ważne, drugą warstwę możemy nanosić dopiero po całkowitym wyschnięciu pierwszej – czas schnięcia podany jest na opakowaniu produkty. Przestrzegajmy go, ponieważ w przeciwnym przypadku możemy oderwać płaty niezaschniętej jeszcze farby.

Po pomalowaniu sufitu przychodzi czas na ściany. Zaczynamy od malowania małym pędzelkiem krawędzi i trudno dostępnych powierzchni. Nakładanie farby na dużych powierzchniach rozpoczynamy od ściany z oknem lu innym źródłem światła. Malujemy naprzemiennie nachodzące na siebie ukośne pasy w kształcie litery V, a następnie delikatnie opierając wałek o ścianę, bez dociskania, przesuwamy go pionowo po pomalowanej powierzchni z góry na dół. Ujednolicimy w ten sposób wciąż mokrą powłokę farby, by po wyschnięciu była gładka i bez smug. Starajmy się malować możliwie najdłuższymi pociągnięciami wałka. Pozostawiamy ścianę do wyschnięcia. W taki sam sposób nakładajmy kolejne warstwy farby. Taśmę ochronną usuwamy od razu po zakończeniu malowania. Prace przerywamy dopiero po pomalowaniu całej ściany lub sufitu.

Uwaga! Po wyschnięciu farby nie wykonujmy miejscowych poprawek. Punkt, w którym naniesiemy odrobinę farby, wyraźnie odznaczy na powierzchni. Lepszym pomysłem będzie nałożenie kolejnej warstwy farby.

autor tekstu: Asia
zdjęcia: AdobeStock

Post Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak odnowić stare drzwi drewniane

Stare drzwi, szczególnie drewniane, są zazwyczaj solidne, a na pewno solidniejsze od nowych, ale wyprodukowanych z materiałów drewnopochodnych. Kilka godzin pracy pozwoli wam przywrócić im ładny wygląd i usprawnić działanie.

Post Jak odnowić stare drzwi drewniane pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Często po latach użytkowania drzwi wewnętrzne nie wyglądają zachwycająco jak w dniu ich zakupu. Oczywiście najłatwiej jest je wymienić na nowe, jednak wiąże się to ze sporym wydatkiem Dużo lepszym i bardziej ekonomicznym pomysłem jest malowanie drzwi. Kilka godzin pracy, a możemy uzyskać zaskakujący efekt. To też dobry moment na zmianę koloru drzwi – tym samym odmienimy również wnętrze.

Stare drzwi drewniane pod lupą

Pracę zaczynamy od skrzydła. Jeśli farba na nim się łuszczy lub jest już dosyć przybrudzona, trzeba chwycić za szlifierkę i usunąć ją. Duże płaszczyzny obrabiamy szlifierką oscylacyjną. Resztki farby z naroży można usunąć szlifierką typu delta, która ma szpiczasto zakończoną stopę. Tam, gdzie farba pokrywa elementy rzeźbione lub profilowane, lepiej jest użyć opalarki, która roztopi ją, albo zastosować preparat do usuwania powłok malarskich. Po usunięciu farby możemy przekonać się, jak prezentuje się drewno. Jeśli jest ładne, drzwi drewniane można wykończyć lakierem, jeśli nie, pozostaje ponowne malowanie farbą kryjącą do drewna.

  • fot. Dulux
  • fot. AdobeStock

Przed malowaniem może zajść potrzeba zaszpachlowania dziur i wgnieceń w drewnie. W sklepach budowlanych czekają specjalne szpachlówki do drewna, którymi wypełnia się dziury. Kiedy masa taka wyschnie i stwardnieje można ją szlifować. Jeśli drewno chcemy lakierować, dobierzmy szpachlówkę o barwie najbardziej do niego zbliżonej. Pod farbę kryjącą nie ma to znaczenia.

Poważnie uszkodzone skrzydło można okleić kawałkami sklejki o grubości nie większej niż 5 mm. Przed oklejaniem też trzeba je wyszlifować, aby wyrównać podłoże i zapewnić lepszą przyczepność kleju. Szczególnie ważne jest staranne docięcie fragmentów sklejki. Przed przyklejaniem trzeba je dopasować na sucho. Do mocowania sklejki należy stosować mocne kleje do drewna. Używamy kawałków drewna i ścisków stolarskich, żeby dobrze docisnąć sklejkę do skrzydła. Oklejone tym sposobem drzwi będą malowane farbą klejącą, dlatego sklejkę możemy dodatkowo przytwierdzać wkrętami do drewna. Wkręcamy je tak, żeby łby zagłębiły się w sklejce. Należy je później zaszpachlować i przeszlifować, żeby nie rzucały się w oczy.

Innym pomysłem na odnowienie drzwi jest wykończenie ich tapetą lub okleiną samoprzylepną.

Nowy zamek do drzwi drewnianych

W starym skrzydle może być uszkodzony zamek. Po pomalowaniu drzwi drewnianych warto go wymienić na nowy. Stary zamek wykręcamy jeszcze przed odnawianiem, a nowy mocujemy już po. Dobierając nowy zamek należy zwrócić uwagę, czy pasuje do grubości drzwi oraz czy jego rygiel będzie na tej samej wysokości co otwór w ościeżnicy. Nowy zamek musi mieć też otwór na trzpień klamki w tym samym miejscu co stary. Ja osobiście radzę wziąć do sklepu stary zamek i dobrać identyczny. Klamka może być dowolna, byleby pasowała do danej średnicy i długości trzpienia.

  • fot. Sadolin
  • fot. Dulux

Zawiasy do drzwi drewnianych

Na koniec pozostanie jeszcze regulacja zawiasów. Po jej przeprowadzeniu skrzydło nie będzie się samo zamykać lub otwierać, będzie dobrze przylegać do ościeżnicy i nie będzie tarło o podłogę. Do regulacji służą śruby przy zawiasach. Aby podnieść drzwi drewniane o kilka milimetrów, a zawiasy są starego typu, wystarczy jak nałożymy na trzpienie cienkie podkładki pod śruby, o odpowiednio dobranej średnicy wewnętrznej.

autor tekstu: Marcin
zdjęcie otwierające: Dulux

Post Jak odnowić stare drzwi drewniane pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu

Epidemia koronawirusa zamknęła nas w domach, ale nie związała nam rąk. Pomiędzy wykonywaniem pracy zdalnej, gotowaniem dla rodziny i pomocy dzieciom w on-linowych lekcjach możemy też zrobić coś pożytecznego dla naszych mieszkań i domów. Tym bardziej, że mamy wiosnę i okres przedświąteczny – normalny czas na porządki i drobne metamorfozy naszych wnętrz.

Post Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Zakupy podczas kwarantanny
fot. K. Jankowska

Sklepy wielu branż są zamknięte z powodu epidemii koronawirusa, nasza aktywność zakupowa jest więc mocno ograniczona. Na szczęście nadal natomiast możemy zrobić zakupy w sklepach budowlanych, w tym również w placówkach PSB – zarówno w składach, jak i „Mrówkach”. Łatwa nadal dostępność produktów z sektora dom i ogród, pozwala wielu z nas wykorzystać wolny czas społecznej kwarantanny i przeprowadzić w domu drobne remonty. W stacjonarnym sklepie, przez internet, a w niektórych placówkach również mailowo lub na telefon kupimy wszystko, co będzie nam potrzebne do zrobienia gruntownych porządków, naprawienia nagłych domowych awarii czy też elementów od dawna czekających na naprawę. Możemy też być spokojni, że w placówkach tych kupimy wszystkie niezbędne produkty, gdyby nam przyszło do głowy pomalować ściany, położyć wykładzinę czy wymienić oświetlenie.

fot. K. Jankowska

Sklepy sieci PSB Mrówka oferują w tej chwili również bardzo bogaty asortyment ogrodowy – to przecież naturalny czas na wiosenne prace w ogrodach, na tarasach i balkonach.

Dlaczego podczas kwarantanny warto zrobić coś dla domu

Przymusowa izolacja z powodu pandemii powoduje w nas lęk i napięcie. Psycholodzy radzą, jak sobie z nimi radzić – jednym ze sposobów jest praktyka sporządzania planu dnia i rozliczania się ze swoich zobowiązań. Każdy dobrze wypełniony punkt planu podnosi poziom zadowolenia, redukuje napięcie i obniża poziom lęku. A nic tak nie poprawia nastroju jak widoczne gołym okiem efekty naszych prac – należą do nich te wykonane dla domu. Bycie w domu to przede wszystkim okazja, by nadrobić trochę domowych zaległości. Zadowolenie będzie tym większe, im dłużej czekały one na uporządkowanie czy naprawę. Przecież każda odkładana, czasami przez wiele lat, rzecz do zrobienia powoduje w nas frustrację. Jeśli do tego dołożymy stres powodowany epidemią, mamy już mieszankę wybuchową, która bardzo łatwo może odbić się na naszym zdrowiu. A któż z nas nie ma takich zaległości? Zabałaganione strychy, piwnice i schowki, dawno nie porządkowana zawartość szaf, komód i szuflad – to rzeczywistość niemal każdego domu. Pozbycie się nadmiaru rzeczy, a wraz z nimi z pewnością masy kurzu, uwolni od nich przestrzeń i oczyści powietrze – a przecież o jego jakość w dobie zagrożenia infekcją musimy zadbać szczególnie.

fot. AdobeStock

Bardzo dobre efekty w sytuacji takiej, jak zmaganie się z napięciem wywoływanym lękiem o własne zdrowie, jest poprawa czystości swojego otoczenia. Wystarczy czasami posprzątać dom czy mieszkanie, aby obniżyć poziom stresu. Jeśli w jakimś pomieszczeniu – kuchni, łazience czy przedpokoju – mamy dawno niemalowane ściany, zróbmy to właśnie teraz! Nowy kolor, ale przede wszystkim czysta, pachnąca świeżością kuchnia lub łazienka od razu poprawi nam nastrój. W takim czasie nieocenione też są rozmaite metamorfozy – dla umęczonej lękiem psychiki zbawienny jest bowiem efekt odmiany otoczenia. Przemeblowanie, odgracenie wnętrza, wprowadzenie nowego koloru czy to za pomocą nowej barwy ścian czy nawet tylko tkanin lub dekoracji działa na psychikę bardzo odświeżająco. Jest jeszcze jedna korzyść prac przeprowadzonych w czasie domowej kwarantanny – można do nich wciągnąć wszystkich członków rodziny, w tym również dzieci. To doskonały sposób by oderwać ich od biurek i komputerów!

Od pomysłu po zakupy

To, po jakie produkty do naszych działań sięgniemy zależy od przyjętej przez nas koncepcji. Ci z nas, którzy są szczęśliwymi w tym czasie właścicielami ogrodów, z pewnością swoje pierwsze kroki skierują do asortymentu ogrodowego – to przestrzeń, która nie może czekać.

fot. K. Jankowska

Początek wiosny to najwyższy czas na zrobienie w ogrodzie porządków po zimie czy przygotowanie gleby pod nowe nasadzenia. Wiele osób zdecyduje się z pewnością na zakup odpowiednich sprzętów do czyszczenia np. myjki ciśnieniowej. Jak zawsze o tej porze kupujemy kosiarki, wertykulatory i aeratory, a także podkaszarki i kosy.

fot. K. Jankowska

Warto skorzystać z elementów małej architektury – ich wybór w sklepach PSB Mrówka jest najbogatszy właśnie o tej porze roku – producenci przygotowali dla nas płoty modułowe, przęsła ogrodzeniowe, kratki do pnączy, donice, rollbordery, paliki do roślin. Dostawcy nie zapomnieli też o tych, którzy chcą odmienić swoje tarasy i balkony – bardzo praktyczne parkiety i deski tarasowe to szansa na nową, modną i praktyczną posadzkę ułożoną własnymi siłami i to w kilka godzin! Być może zdecydujmy się na zakup nowych roślin – krzewów i drzew, wiele osób sięga też po sadzonki bylin i rośliny jednoroczne. Jak zawsze o tej porze roku dużą popularnością cieszą się mieszanki traw i nawozy do trawników. Do wszystkich tych prac niezbędne będą narzędzia – wykorzystajmy ten czas na dokładne sprawdzenie swoich zestawów i ich uzupełnienie.

fot. K. Jankowska

Zakup asortymentu domowego dopasowujemy do potrzeb i pomysłu na prace. Z pewnością w pierwszej kolejności sięgniemy po chemię gospodarczą – i to niezależnie czy zakres prac obejmuje tylko porządki czy też większe prace. Na wiosnę z pewnością będziemy potrzebowali takich środków jak płyny do prania dywanów, wykładzin czy tapicerki samochodowej, płyny do mycia szyb. Na domowych malarzy czeka duży asortyment farb do ścian i sufitów, gruntów i szpachli. Skorzystanie z bogatej oferty artykułów dekoracyjnych z pewnością poprawi nasz komfort psychiczny.

Zakupy w sklepie w czasie epidemii

fot. AdobeStock

Przede wszystkim przestrzegamy wszystkich zasad związanych z ochroną siebie i innych podczas epidemii. Do sklepu zabieramy rękawiczki, maseczki, płacimy najlepiej kartą, po wyjściu ze sklepu dezynfekujemy ręce, a po powrocie do domu dokładnie je myjemy. W czasie epidemii łatwiej nam będzie robić zakupy towarów ogrodniczych – duża część asortymentu ogrodowego jest na zewnątrz sklepów – takie zakupy mniej narażają nas na zakażenia, przy regałach z roślinami możemy też spędzić więcej czasu oglądając poszczególne okazy, jednak i w tym przypadku należy być bardzo uważnym – trzeba pilnować zachowania wymaganych przepisami odległości od drugiej osoby. Idąc po zakupy wymagające wejścia do środka, dobrze się przygotujmy. Dokładna lista produktów skróci czas pobytu w sklepie – dobrze je rozpisać kategoriami, aby nie biegać niepotrzebnie po wszystkich działach. Nawet jeśli wszystkie prace zamierzamy wykonać sami, warto wcześniej popytać znajomego fachowca lub zaznajomić się z odpowiednimi poradami na temat danego działania – przed zakupami dobrze jest wiedzieć, jakie produkty będą nam potrzebne. Przykładowo do malowania ścian, będziemy potrzebować nie tylko farb, ale też środka do zmywania ścian, preparatu gruntującego, szpachli pozwalającej wypełnić ubytki, folii i taśmy malarskiej, pędzli, wałka teleskopowego, kuwety do farb itp. Jeśli nie przygotujemy kompletnej listy produktów do danej planowanej przez nas czynności, będziemy musieli chodzić do sklepu kilka razy.

autor tekstu: Hania
zdjęcie otwierające: AdobeStock

Post Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie płytek – szybka metamorfoza wnętrz

Co zrobić, jeśli płytki w kuchni czy łazience nie zachwycają już wyglądem, jednak myśl o ich skuwaniu nas przeraża? Możemy je pomalować. I to na dowolny kolor.

Post Malowanie płytek – szybka metamorfoza wnętrz pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie płytek ceramicznych to łatwy, tani i skuteczny sposób, aby nasza łazienka czy kuchnia zyskała nowy wygląd. Tylko jak to zrobić? Przedstawiamy krok po kroku jak pomalować płytki ceramiczne, a tym samym nadać nowy wygląd pomieszczeniom. 

  • Kuchnia przed zmianą (fot. Tikkurila)
  • Kuchnia po zmianie (fot. Tikkurila)

Malowanie płytek krok po kroku

Krok 1. Przed malowaniem glazury usuwamy fugi za pomocą zmywacza do spoin silikonowych. Możemy także fugi pomalować razem z płytkami. Jednak może to przysporzyć nam trochę kłopotów, gdyż spoiny znajdują się poniżej płytek i wałek z farbą ma do nich utrudniony dostęp. Poza tym fugi będą miały taki sam kolor jak płytki.  

Krok 2. Kafelki muszą być czyste i suche. Myjemy je wodą z detergentem, np. płynem do zmywania naczyń, spłukujemy wodą i wycieramy do sucha. 

Krok 3. Wszystko, co ma być nie pomalowane, czyli podłoga, zlewozmywak, brodzik, grzejnik, blat kuchenny, obklejamy szczelnie folią malarską. Folię zabezpieczmy taśmą malarską. Pamiętajmy o osłonięciu także ściany nad płytkami.

  • Łazienka przed zmianą (fot. Tikkurila)
  • Łazienka po zmianie (fot. Tikkurila)

Krok 4. Glazurę malujemy specjalną farbą do płytek. Możemy ją kupić w sklepie malarskim lub w markecie budowlanym. Oprócz farby przyda nam się jeszcze farba gruntująca (nakładamy ją na suche płytki, to pierwszy etap malowania) oraz lakier bezbarwny do utrwalenia farby (nakładamy go na już pomalowane płytki). Na opakowaniach preparatów producenci podają dokładną instrukcję ich przygotowania – stosujmy się do nich, aby nasza nowa powłoka była trwała.

Krok 5. Płytki malujemy wałkiem welurowym, a trudno dostępne miejsca małym pędzelkiem. Daną powierzchnię, np. pas na ścianie od narożnika do narożnika, malujemy podczas jednego etapu pracy, zapobiegniemy w ten sposób powstaniu nieestetycznych smug. Najlepiej malować w kierunku od wnętrza do drzwi. Nigdy nie kładźmy następnej warstwy przed dokładnym wyschnięciem poprzedniej – w przeciwnym przypadku nowa warstwa będzie się łuszczyć. Pierwsza warstwa farby wysycha po ok. 48 godzinach.   

  • Kuchnia przed zmianą (fot. V33)
  • Kuchnia po zmianie (fot. V33)

Krok 6. Na koniec nanosimy lakier bezbarwny, a po jego wyschnięciu naklejamy samoprzylepne paski spoinujące. Możemy je dobrać w taki sposób, by tworzyły ciekawy efekt kolorystyczny z pomalowanymi płytkami. Po skończonej pracy zdejmujemy taśmę malarską, folię i sprzątamy pomieszczenie.

Koszt pomalowania płytek

Taki mały remont będzie nas kosztował ok. 350 zł: za 4 l farby (taką ilością możemy pomalować ok. 22 m2 glazury) zapłacimy ok. 300 zł, welurowy wałek – 20 zł, folia malarska i taśma – ok. 30 zł.  

autor tekstu: Asia
zdjęcie otwierające: Noxan

Post Malowanie płytek – szybka metamorfoza wnętrz pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Listwy przypodłogowe z PVC – tanie i wygodne

Po remoncie podłogi, a także kiedy kładziemy posadzkę na nowo ważnym elementem jest jej wykończenie. Montaż listew przypodłogowych w miejscu łączenia ścian z podłogą to niezbędny zabieg zarówno ze względów estetycznych, jak i praktycznych.

Post Listwy przypodłogowe z PVC – tanie i wygodne pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Każda posadzka – zarówno ta z naturalnych materiałów, jak i laminatów – w miejscu gdzie dochodzi do ściany, powinna mieć niewielką wolną przestrzeń (to tzw. dylatacja). Ponieważ w miarę użytkowania, a także na skutek zmian temperatury i wilgotności we wnętrzu podłoga pracuje, ten wolny margines przy ścianie pozwala na płynne ruchy i zapobiega napięciom oraz wypaczaniu się elementów, z których się składa (dotyczy to zarówno paneli, mozaiki, jak i deski podłogowej).

To właśnie te przestrzenie osłania się listwą przypodłogową. Przede wszystkim ma to walor estetyczny – nie straszy dziura i krzywizny. Ma jednak również znaczenie praktyczne – można łatwo i wygodnie sprzątać oraz myć podłogę, a także ukryć w listwie przewody instalacji elektrycznej, internetowej, alarmowej itp.

Już przy wyborze materiału na posadzkę czy też w trakcie remontu np. cyklinowania podłogi, warto wziąć pod uwagę dobór odpowiednich listew. W zależności od materiału z jakiego jest podłoga oraz wielkości szpar, a także ze względu na nasze preferencje estetyczne znajdziemy wiele atrakcyjnych rozwiązań. W sklepach budowlanych jest pełen wybór listew przypodłogowych, które różnią się wielkością, kształtem, parametrami montażu oraz materiałem z jakiego są wykonane. Niskie listwy to np. 4-6 cm, proste lub w kształcie ćwierćwałka; 6-8 cm, najbardziej popularne w różnych kształtach i stopniach zaokrąglenia oraz najwyższe od 10 do 20 cm określane już mianem cokołu.

Listwy przypodłogowe z PVC

Listwy przypodłogowe montowane z opóźnieniem

Niestety, jeśli z jakiś względów po wykonaniu remontu nie wykończyliśmy posadzki listwami przypodłogowymi, a na dodatek urządziliśmy i wyposażyliśmy wnętrze, estetyka i wygoda pozostawią wiele do życzenia. Tak stało się z pomieszczeniem w moim domu, które ze względów na jego rolę potraktowaliśmy w czasie remontu trochę po macoszemu. Garderoba, bo o niej mowa, miała tak jak reszta pomieszczeń cyklinowaną i lakierowaną na nowo podłogę oraz odnawiane ściany (gładź gipsowa, biała farba).

Szybko wstawiliśmy tu meble, suszarkę, deskę do prasowania – w końcu to pomieszczenie użytkowe, używać trzeba było. Na listwy zabrakło czasu, funduszy, trudno dziś sobie przypomnieć – a prowizorka została. Każdorazowo niewykończone miejsca rzucają się w oczy, gromadzi się tam kurz, niewygodnie jest odkurzać, a także zmywać podłogę na mokro. Z perspektywy wiem, że wystarczyło skorzystać z bardzo praktycznego, szybkiego i wygodnego w montażu, a także niedrogiego rozwiązania, które z resztą zastosowaliśmy w innym pomieszczeniu – przypodłogowych listew z PVC.

Listwy przypodłogowe PVC – wygodnie, szybko i tanio

Listwy przypodłogowe z tego tworzywa może nie stanowią zbyt prestiżowego rozwiązania, ale są świetnym wyborem tam, gdzie pomieszczenie nie ma rangi reprezentacyjnej, nie zależy nam na efekcie, ale na schludnym wykończeniu i wygodzie.

Listwy przypodłogowe z PVC - wykończenie każdej posadzki

Listwy te są bardzo uniwersalne, a co najważniejsze są bardzo łatwe w montażu, nie wymagają fachowego przygotowania i znajomości trików stolarskich, jak przy innych rozwiązaniach np. montażu cokołów. Zaletą listew PVC jest ich elastyczność – nawet przy niezbyt równej ścianie, nietrzymającej linii, listwa będzie przylegać i świetnie zamaskuje zarówno szczelinę, jak i nierówność ściany lub podłogi.

Listwy przypodłogowe z PVC produkowane są w pełnym systemie montażowym – do wybranego modelu bez trudu znajdziemy komplet łączników, narożników zewnętrznych i wewnętrznych, zaślepek, a także kołki szybkiego montażu oraz inne elementy niezbędne do prawidłowej i estetycznej instalacji listew przypodłogowych.

W zależności od wybranej wielkości i modelu listwy z PVC możemy w niej ukryć różne kable i przewody.

Listwy przypodłogowe z PVC nie muszą być białe, producenci oferują całą paletę kolorów i deseni, które sprawiają, że niektóre modele do złudzenia przypominają listwy drewniane, zarówno rodzimych gatunków drewna, jak i drewna egzotycznego. Podobnie jest z szerokim wyborem modeli i fasonów. Listwy PVC znajdziemy w standardowych wymiarach, ale również te o dużych wysokościach, których głównym celem jest ukrycie instalacji elektrycznej i internetowej – te listwy szczególnie znajdą zastosowanie w pomieszczeniach biurowych, gabinetach i tam, gdzie mamy dużo sprzętu RTV (np. pokoju kina domowego).

Listwy PVC są odporne na wilgoć dlatego szczególnie nadają się do pomieszczeń, gdzie prawdopodobieństwo nadmiernej wilgotności jest większe: łazienki, kuchnie, pralnie, hole i przedsionki.

autor tekstu: Dominika
zdjęcia: ASK

Post Listwy przypodłogowe z PVC – tanie i wygodne pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Parapety wewnętrzne jak nowe – samodzielne odnawianie

Parapety wewnętrzne będą ozdobą wnętrza pod warunkiem, że dobrze wyglądają. Niestety po latach użytkowania, niezależnie od materiału z jakiego zostały wykonane, ich stan pogarsza się. Jak odnowić parapety wewnętrzne?

Post Parapety wewnętrzne jak nowe – samodzielne odnawianie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Parapety wewnętrzne mimo że nie są za bardzo narażone na działanie zmiennych warunków pogodowych to niestety z upływem czasu ulegają zniszczeniu. Z drewnianych parapetów schodzi lakier lub płowieje kolor, kamienne się plamią, a te z lastryko wyglądają nieestetycznie. Zobaczmy, co można zrobić, żeby dodać starym parapetom nowego blasku.

Drewniane parapety wewnętrzne

Parapety wewnętrzne jak nowe
fot. Bosch

Parapet drewniany przeważnie wykończony jest lakierem lub lazurą ochronną, ale te nie są wieczne i z czasem mogą zacząć się ścierać. Odsłonięte drewno szybko ulega przebarwieniom. Naprawa będzie łatwa. Należy uzbroić się w szlifierkę oscylacyjną i zedrzeć z drewna powłoki lakiernicze. Szlifowanie zaczyna się grubszym papierem ściernym. Gdy znikną pod nim wszelkie zabrudzenia i drewno zyska jednolity odcień, można zmienić papier na taki o mniejszej gradacji i wygładzić powierzchnię parapetu. Przy oknach i przy ścianach często zostają niedoszlifowane resztki lakieru lub brudu. Pozbędziemy się ich papierem ściernym nawiniętym na kawałek wąskiego, drewnianego klocka, chyba że mamy specjalną szlifierkę ze stopą typu delta, która zdoła dotrzeć we wszystkie zakamarki. Po starannym odpyleniu można pomalować parapet na nowo lakierem bezbarwnym lub lazurą, która nie zakryje usłojenia, ale zmieni odcień drewna.

Kamienne parapety wewnętrzne

Z parapetu kamiennego zabrudzenia usuwa się, stosując preparat czyszczący odpowiedni do danego kamienia. Po wyczyszczeniu parapet warto zabezpieczyć impregnatem do powierzchni kamiennych, także dostosowanym do danego rodzaju kamienia.

  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com

Parapety wewnetrzne z lastryko

Parapet z lastryko lepiej ukryć. Jego wygląd można odmienić, stosując specjalne nakładki renowacyjne z PVC. Nakładkę dobiera się do szerokości i długości starego parapetu. Jej boki łatwo skrócić piłą. W zestawie są też zaślepki boczne. Nakładki mocuje się klejem montażowym o dużej sile wiązania. Lastryko trzeba przedtem przemyć detergentem, żeby usunąć z niego tłuste plamy i kurz.

autor tekstu: Edyta
zdjęcie otwierające: pixabay.com

Post Parapety wewnętrzne jak nowe – samodzielne odnawianie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Narzędzia ręczne – jakie warto mieć w domu

Kompletując zestaw narzędzi ręcznych, postawmy się na miejscu rozbitka, który dotarł na bezludną wyspę. To, co jemu, będzie potrzebne w pierwszej kolejności, to i nam przyda się w domu.

Post Narzędzia ręczne – jakie warto mieć w domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

W każdym domu musi znaleźć się miejsce na narzędzia ręczne, nawet jeśli majsterkowanie nie należy do naszych ulubionych zajęć. Jednak dobrze skompletowane na pewno wybawią nas nie raz z trudnej sytuacji, ponadto nie musimy ani poszukiwać fachowca, ani na niego czekać, ani płacić za usługę. Co powinno znaleźć się w domowym warsztacie?

Narzędzia ręczne – jakie warto mieć w domu

Podstawowe narzędzia ręczne

Piła, młotek, śrubokręt, nóż, kombinerki do cięcia i zaginania drutu to niezbędne minimum. Dobrze zainwestować w dwie piły – płatnicę do drewna i ramową piłę do metalu, która ma wymienne brzeszczoty. Śrubokręt też nie jeden, a jeśli już, to uniwersalny wkrętak z wymiennymi końcówkami. Nóż – koniecznie z wymiennymi ostrzami, w solidnej, ergonomicznej obudowie. Ostrza szerokie i sztywne nie będą się łamać przy próbie cięcia twardszych materiałów. Młotek ślusarski lub jeszcze lepiej ciesielski o ciężarze 300-400 g. Ciesielski ma z drugiej strony główki spłaszczenie z wcięciem, bardzo pomocne do wyciągania gwoździ wygiętych podczas wbijania. Przydadzą się też dwa zestawy – jeden to zestaw kluczy płaskich, a drugi – kluczy nasadowych. Żadne śruby i nakrętki nie stawią nam wtedy biernego oporu.

2. Narzędzia ręczne – jakie warto mieć w domu

Dodatkowe narzędzia ręczne

W domu warto mieć także miarkę zwijaną długości minimum 3 m i drewnianą calówkę składaną. Miarka to elastyczna taśma z podziałką metryczną rozwijana z wałka umieszczonego w obudowie. Można blokować taśmę w dowolnym momencie rozsunięcia. Służy do tego plastikowy suwak w obudowie. Po zwolnieniu suwaka lub po naciśnięciu guzika miarka automatycznie zwija się do obudowy. Zaletą elastycznej taśmy jest to, że można nią mierzyć nawet zaokrąglone powierzchnie. Calówka składa się z kilku równych odcinków połączonych jeden z drugim. Połączenia są ruchome i dzięki temu segmenty wygodnie się składa po zakończeniu mierzenia. Na segmentach jest podziałka metryczna i calowa. Uzupełnieniem sprzętu pomiarowego niech będzie poziomnica. Przyda się choćby do właściwego wypoziomowania pralki, zawieszanych na ścianach półek lub obrazków. Wystarczy taka o długości 1 m. Listę zamykają pędzle i wałki – różnych rodzajów i różnych rozmiarów. Są niedrogie, więc niech czekają cierpliwie, aż wpadnie nam do głowy przemalować mieszkanie.

autor tekstu: Wojtek
zdjęcia: pixabay.com

Post Narzędzia ręczne – jakie warto mieć w domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.