Porady

Remonty – M jak Mrówka

Wymiana fugi i innych spoin krok po kroku

Czasem wcale nie trzeba skuwać starej glazury i układać nowej, żeby w kuchni lub łazience zrobiło się ładniej. Niekiedy wystarczy wymiana brudnych lub zniszczonych fug.

Post Wymiana fugi i innych spoin krok po kroku pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Usuwanie starych fug to zajęcie bardzo męczące, ale tylko wtedy, jeśli zabieramy się do tego uzbrojeni jedynie w nóż, szpachelkę, wąskie dłuto lub inne ręczne narzędzie. Co więc jest potrzebne, aby wymiana fugi czy spoiny przebiegła szybko i sprawnie?

Wymiana fugi krok po kroku
fot. Bosch

Bezproblemowa wymiana fugi

Do usuwania starej fugi najlepiej użyć elektrycznej mikroszlifierki wielozadaniowej, sprzedawanej z zestawem różnych kocówek roboczych. Fug można się pozbyć małą tarczą szlifierską lub małym frezem. Lepiej nie zbliżać się do płytek ze szlifierką kątową. To zbyt potężnej mocy narzędzie i może spowodować pękanie płytek, chyba że mamy małą szlifierkę z małą tarczą. Po usunięciu fug puste miejsca trzeba odkurzyć najpierw sztywną szczotką, a na koniec odkurzaczem. Teraz przychodzi czas na przygotowanie zaprawy do fugowania – o ile nie kupiliśmy gotowej zaprawy. Masę do fugowania rozrabiamy w wiaderku z wodą – dosypując zaprawy do wody, a nie odwrotnie. Musimy uzyskać konsystencję gęstego budyniu. Nanosimy ją pacą gumową. Zwilżoną, ale nie mokrą gąbką zbieramy później nadmiar masy. Na koniec wilgotną ścierką lub gąbką zmywamy smugi z płytek.

Wymiana fugi krok po kroku
fot. AdobeStock

Wymiana fugi – spoiny elastyczne

Jeśli mamy spoiny elastyczne – z silikonu sanitarnego lub neutralnego – usuwamy je specjalnym nożem do spoin lub wspomnianą mikroszlifierką. Miejsce po spoinie oczyszcza się i przemywa benzyną ekstrakcyjną. Brzegi spoiny warto wykleić taśmą malarską, żeby nowa spoina wyszła równo.

Silikon można dobrać pod kolor do pozostałych fug. Nanosi się go ręczną wyciskarką, po zamocowaniu kartusza z masą i odcięciu plastikowego czubka. Odetnijmy go tak, żeby dziura miała szerokość zbliżoną do szerokości spoiny. Zaraz po naniesieniu silikonu wygładza się go specjalną plastikową szpachelką. Od razu trzeba usunąć taśmę malarską.

autor tekstu: Wojtek
zdjęcie tytułowe: AdobeStock

Post Wymiana fugi i innych spoin krok po kroku pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Otwory w płytkach, czyli wiercenie w ceramice

Jak zrobić otwór w płytce ceramicznej lub jakiejkolwiek innej, aby jej przy tym nie zniszczyć? Nie ma obaw, nie jest to trudne, a płytki też nie są aż tak kruche, żeby od byle dziury popękały.

Post Otwory w płytkach, czyli wiercenie w ceramice pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Płytki owszem są cienkie, ale wiertło nie powinno im zrobić krzywdy. Problemem może być tylko wiercenie blisko narożnika. Ale takich sytuacji trzeba po prostu unikać. Do wiercenia w płytce potrzebna jest nam wiertarka o mocy przynajmniej 500 W, koniecznie udarowa. Udar, co prawda jest zabroniony, gdy wiercimy w płytce, ale po przewierceniu się przez nią, bez udaru nie poradzimy sobie z twardym murem. Jak więc wykonać otwory w płytkach?

Otwory w płytkach tylko odpowiednim wiertłem

Do płytek nieszkliwionych powinno wystarczyć dobrej jakości wiertło do betonu – czyli widiowe z końcówką ze spieku ceramicznego. Polecam specjalne wiertła do wiercenia bezudarowego. Wiertła łopatkowe sprawdzą się w przypadku płytek szkliwionych.

Otwory w płytkach krok po kroku

Najpierw w płytce robimy niewielką dziurkę używając punktaka i młotka. Trzeba robić to delikatnie, bo przy tej czynności najłatwiej o uszkodzenie kafla. Wiertło dostawiamy do dziurki i zaczynamy wiercenie – bez udaru, na małych obrotach. Gdy płytka zostanie już przewiercona, można, a często trzeba włączyć udar i borować dalej. Otwory większej średnicy lepiej wiercić na raty – najpierw cienkim wiertłem, a później tym o docelowej średnicy.

  • Otwory w płytkach, czyli wiercenie w ceramice
    fot. Bosch
  • Otwory w płytkach, czyli wiercenie w ceramice
    fot. MZ

Największej średnicy otwory wykonuje się przed montażem płytki do ściany. To otwory, przez które mają przechodzić rury. Do ich wykonania stosuje się specjalną końcówkę wiertarską. To wycinarka otworów. Ma szpic centrujący oraz ostrze na ramieniu, którego położenie jest regulowane. Da się zatem dokładnie ustawić niezbędną średnicę otworu. Wycinarkę umieszcza się w uchwycie wiertarki, ustawia ramie na właściwej pozycji, blokuje je, żeby się nie przesunęło podczas wiercenia i można przystąpić do pracy. W pojedynczych płytkach najwygodniej będzie wiercić używając statywu.

Otwory w szkle

W szkle wiercimy specjalnym wiertłem piórowym, a gdy takiego nie posiadamy, możemy ostatecznie posłużyć się wiertłem do metalu. Przy przewiercaniu tafli szklanej liczy się stabilność oparcia wiertła na materiale. Najlepiej, gdyby szkło leżało płasko, a my użyli wiertarki zamocowanej do statywu. Wówczas warto wokół miejsca wiercenia zrobić z kitu lub plasteliny okrągłą ramkę, wypełnić ją terpentyną i dopiero wiercić. Niestety przeważnie szkło jest już gdzieś zamontowane i statyw nie pomoże. Trzeba wtedy zapewnić sobie maksimum stabilności, dobrze podeprzeć wiertarkę, przeżegnać się, wstrzymać oddech i wiercić. Pamiętajmy, żeby wiercić z małą prędkością.

autor tekstu: Marcin
zdjęcie tytułowe: Bosch

Post Otwory w płytkach, czyli wiercenie w ceramice pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Taśma malarska – tylko dobrej jakości

Tak się składa, że lubię malowanie. Praca, przy której trudno się zmęczyć, a łatwo odprężyć i odstresować. Niestety, na ten cały relaks rzuca cień pewna potwornie denerwująca czynność, a mianowicie wyklejanie wnętrz folią i taśmą malarską. Okazuje się jednak, że jest na to pewna rada.

Post Taśma malarska – tylko dobrej jakości pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Miało to miejsce rok temu, w mieszkaniu, które kupiłem z myślą o wynajmie. Było zaniedbane, ale dzięki temu niedrogie. Włożyłem wiele pracy w to, aby doprowadzić je do stanu używalności. Jednym z końcowych etapów remontu było malowanie sufitów i ścian. Zwlekałem ile się dało, bo naprawdę ciśnienie skakało mi na myśl o tych wszystkich wyklejankach. Z rozrzewnieniem wspominałem czasy, kiedy nie było takich wynalazków jak taśma i folia malarska. Jedyne zabezpieczenie podłóg i mebli stanowiły stare gazety. Tata chlapał na lewo i prawo farbą klejową, a później wściekła mama szorowała i zdrapywała resztki farby, co trwało zdecydowanie dłużej niż samo malowanie.

Taśma malarska – tylko dobrej jakości
fot. AdobeStock

Jaka taśma malarska

Trzeba było jednak wziąć się w garść. Folię miałem w piwnicy, w dużych ilościach, bo kiedyś kupiłem jej w nadmiarze. Jeśli zaś chodzi o taśmę malarską, dysponowałem dwoma rolkami. Jedna, to resztka starej żółtej taśmy, a druga to zupełnie nowa taśma malarska (kolor niebieski), którą dostałem w prezencie na jakiejś imprezie targowej. Wiedziałem, że będę musiał skoczyć do sklepu po większą ilość taśmy, ale póki co zdecydowałem, że zużyję co mam i dopiero się zorientuję, ile rolek jeszcze potrzeba.

Żółta taśma trzymała się słabiutko, mimo że podłoże starannie oczyściłem z kurzu, a gipsowa gładź była przed malowaniem zagruntowana. Musiałem ją mocno dociskać, a i tak po kilku minutach na krańcach się odczepiała. Natomiast niebieska taśma malarska trzymała zdecydowanie lepiej. Zgadnijcie więc, którą postanowiłem dokupić:)

Taśma malarska – tylko dobrej jakości
fot. Blue Dolphin

Niebieska taśma malarska

Niebieską taśmą malarską błyskawicznie wykleiłem co trzeba. No, zobaczymy, jak będzie reagowała na mokre, pomyślałem zaczynając malować. Farba nie pogorszyła jej przyczepności. Byłem bardzo mile zaskoczony, gdy po pięciu dniach wróciłem kontynuować malowanie, a taśma wciąż była na swoim miejscu. W żadnym miejscu się nie odkleiła!

Najważniejszy test to jednak proces odrywania. Z doświadczenia wiem, że jak zbyt długo pozostawić zamalowaną taśmę, to w trakcie zrywania potrafi odejść wraz z płatem farby. Odklejałem ją więc zanim farba całkiem wyschła. Taśma odchodziła bez problemów, nie rwała się przy tym i nie pozostawiała żadnych śladów na podłożu. Zaobserwowałem ponadto, że nie ma ani jednego miejsca, w którym farba podciekłaby pod taśmę, co wielokrotnie miało miejsce, gdy używałem „anonimowych” żółtych taśm. Niebieską taśmę malarską mogę śmiało polecić zarówno amatorom, jak i zawodowcom. Świetnie trzyma się podłoża, nic pod nią nie podcieka i nie ma problemów z jej odrywaniem. Okazuje się, że długie działanie promieni słonecznych nie pogarsza jej przyczepności. Trzyma się podłoża nawet przez 30 dni.

Myślę, że wszystkie wymienione cechy potwierdzają, że to doskonała taśma do malowania dekoracyjnego, kiedy chcemy odciąć dwa kolory. Można ją bowiem przykleić po kilku dniach do powierzchni zamalowanej jednym kolorem i domalować pas innego koloru. Po zerwaniu taśmy granica między kolorami będzie ostra jak żyletka.

Po tym remoncie jestem bogatszy w pewne doświadczenia i spostrzeżenia. Pierwsze – nie kupujmy najtańszych taśm, które w sklepach budowlanych leżą tuż przy kasie. Drugie – dobierajmy taśmę do konkretnego zastosowania. Trzecie – dostosujmy szerokość taśmy do szerokości oklejanych elementów.

autor tekstu: Paweł
zdjęcie tytułowe: AdobeStock

Post Taśma malarska – tylko dobrej jakości pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Rysy w drewnianej posadzce – jak je usunąć

Rysy w drewnianej posadzce nie wpływają negatywnie na jej użytkowanie, jednak szpecą okładzinę i zakłócają nasz spokój – zawsze zwrócimy na nie uwagę (gwarantuję!). Nie musimy od razu wymieniać całego parkietu, nie musimy nawet wymieniać zniszczonego elementu, wystarczy zastosować odpowiednie preparaty naprawcze, a czasami wystarczą domowe sposoby. Drobne rysy w drewnianej posadzce Jeśli jesteśmy zwolennikami […]

Post Rysy w drewnianej posadzce – jak je usunąć pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Rysy w drewnianej posadzce nie wpływają negatywnie na jej użytkowanie, jednak szpecą okładzinę i zakłócają nasz spokój – zawsze zwrócimy na nie uwagę (gwarantuję!). Nie musimy od razu wymieniać całego parkietu, nie musimy nawet wymieniać zniszczonego elementu, wystarczy zastosować odpowiednie preparaty naprawcze, a czasami wystarczą domowe sposoby.

Rysy w drewnianej posadzce – jak je usunąć
fot. Barlinek

Drobne rysy w drewnianej posadzce

Jeśli jesteśmy zwolennikami naturalnych metod, możemy zamaskować rysy w parkiecie, pocierając je orzechem włoskim. Może to zaskakujące, ale metoda ta daje zadowalające efekty (ślady są niewidoczne nawet po umyciu posadzki) – orzech jest miękki, ściera się więc dobrze i wnika w zarysowania. Niestety nie sprawdzi się w przypadku ciemnego drewna, parkietu lakierowanego i głębokich ubytków. Jeśli rysy są nazbyt głębokie, aby „zadziałał” orzech włoski, możemy do ich zamaskowania wykorzystać specjalne pisaki z lakierem szybkoschnącym – dostępne są w bardzo wielu kolorach. Oprócz pisaków możemy korzystać np. z wosków maskujących. Zarysowane miejsce można też przeszlifować wełną stalową, a następnie na nowo polakierować. Do tymczasowego zamaskowania rys (np. gdy spodziewamy się wymagających gości) możemy wykorzystać bezbarwną wazelinę (nakładamy ją na rysę i czekamy około 24 godziny aż wyschnie, jej nadmiar usuwamy szmatką), kredkę do brwi (pod warunkiem, że jej kolor odpowiada drewnu) lub fusy do kawy (tylko w przypadku ciemnego drewna, fusy nakładamy patyczkiem do uszu i czekamy aż wyschną). Także jodyna, pasta do butów i herbata sprawdzą się w barwieniu zarysowań. Pamiętajmy, że takie metody są krótkotrwałe.

Rysy w drewnianej posadzce – jak je usunąć
fot. Tikkurila

Głębokie rysy w drewnianej posadzce – pomocna chemia budowlana

Głębokich rys z parkietu pozbędziemy się za pomocą past i szpachli do reperacji drewna. Preparat nakładamy na ubytek (miejsce musi być dokładnie oczyszczone), polerujemy drobnoziarnistym papierem ściernym lub miękką ściereczką. Ten łatwy zabieg pozwoli nam na szybkie pozbycie się uszkodzeń. Dzięki temu, że pasty i szpachle po zaschnięciu są całkowicie niewidoczne (są transparentne albo w kolorze drewna), to po naprawie nie pozostają żadne ślady. Produkty produkowane są na bazie różnych składników. Najłatwiejsze w użyciu są te na bazie wosku, jednak nie są tak trwałe jak środki do produkcji których użyto żywic. Możemy je zastosować nie tylko do zamaskowania dziur w parkiecie, ale także do reperacji mebli czy drewnianych akcesoriów. Sprawdzą się także na łączeniu dwóch drewnianych elementów, które nie są zbyt dobrze dopasowane – masa spowoduje, że szczelina będzie mniej widoczna. Aby zapobiec powstawaniu ubytków w drewnianej posadzce, należy stosować preparaty, które ją zabezpieczą, np. impregnaty, woski czy oleje. Pamiętajmy o systematycznej pielęgnacji – ustrzeże nas przed zniszczeniem posadzki.

fot. VOX

Rysy w drewnianej posadzce olejowanej

Drobnymi rysami w parkiecie olejowanym możemy się nie przejmować, ponieważ zazwyczaj po pewnym czasie znikają, bo drewno cały czas pracuje i delikatnie pęcznieje. Jeśli bardzo nam przeszkadzają, możemy przetrzeć fragment parkietu odpowiednim olejem. Natomiast do naprawy większych ubytków przyda się olej naprawczy – koniecznie o tej samej barwie jak olej nałożony już na parkiet. Nakładamy go pędzlem na wyczyszczoną posadzkę, po wcześniejszym przetarciu jej papierem ściernym o gradacji 100 lub 120. Gdy olej wyschnie, polerujemy powierzchnię.

autor tekstu: Asia
zdjęcie otwierające: VOX

Post Rysy w drewnianej posadzce – jak je usunąć pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury

Remont łazienki nie należy do najprzyjemniejszych, bo bardzo często wiąże się ze skuwaniem starych płytek ułożonych na ścianach i podłodze. Niestety, gdy nasza okładzina jest w kiepskim stanie, to tego nie unikniemy. Jak prawidłowo skuć płytki?

Post Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Skuwanie starych płytek nie jest skomplikowane, nie potrzebujemy również specjalistycznych narzędzi. Pracę tę możemy z powodzeniem wykonać samodzielnie i w ten sposób zaoszczędzić trochę na remoncie.

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury
fot. AdobeStock

Skuwanie płytek – co się przyda

Zanim zabierzemy się za skuwanie płytek, musimy przygotować odpowiednie narzędzia. Jeśli zamierzamy skuwać płytki ręcznie, będziemy potrzebować: młotka, przebijaka oraz noża z wymiennymi ostrzami lub śrubokręta ze specjalną, płaską końcówką. Nie zapłacimy za te narzędzia dużo, jednak praca będzie żmudna i czasochłonna. Ze skuwaniem płytek poradzimy sobie o wiele szybciej, gdy wykorzystamy narzędzia mechaniczne, np. młotowiertarkę z funkcją kucia. Niestety jej zakup wiąże się ze sporym wydatkiem. Dobrym pomysłem jest wypożyczenie młotowiertarki, tym bardziej, że przyda się ona również podczas usuwania warstwy starego kleju.

Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury
fot. Sopro

Skuwanie płytek – krok po kroku

Jak to zawsze bywa w pracach remontowych zaczynamy od zabezpieczenia powierzchni przed spadającymi płytkami. Wynieśmy wszystkie sprzęty, które tylko możemy, a te, które pozostaną oklejmy dokładnie folią malarską. Zabezpieczmy również podłogę, jeśli chcemy, by przetrwała w nienaruszonym stanie remont. Poza łazienką, folią malarską warto zabezpieczyć również korytarz – wszystko po to, aby uchronić mieszkanie przed unoszącym się pyłem. Nie zapomnijmy o odzieży ochronnej, m.in. okularach, masce i rękawiczkach. Gdy usuwamy ze ściany całą okładzinę, to rozbijmy młotkiem płytki na mniejsze kawałki – będą one łatwiejsze do usunięcia niż pełne płytki. Fachowcy polecają, żeby najpierw w płytkach nawiercić otwory (wiertłem do szkła i ceramiki), a dopiero potem je rozbijać. Zdarza się czasami, że do przyklejenia płytek zastosowany słabej jakości klej – podczas remontu może okazać się to dużym ułatwieniem, ponieważ do usunięcia okładziny wystarczy szpachelka. Jeśli płytki „trzymają się” mocno ściany, to sięgamy po młotek i przebijak lub młotowiertarkę i odkuwamy od ściany kolejne fragmenty okładziny. Aby nie uszkodzić podłoża, ostrze lub dłuto ustawiamy równolegle do powierzchni ściany. Ze ścian musimy usunąć również pozostały klej – możemy do tego celu użyć młotka i przebijaka, młotowiertarki lub specjalistycznej szlifierki pneumatycznej do usuwania kleju. Na koniec musimy posprzątać. Starajmy się sukcesywnie wynosić gruz i kawałki płytek, szczególnie jeśli remontujemy znaczną powierzchnię. Pamiętajmy, że nie możemy gruzu wyrzucić do wspólnego kontenera na śmieci – koniecznych jest zakup specjalistycznych wytrzymałych worków na gruz i wywiezienie ich w odpowiednie miejsce wyznaczone przez miasto lub gminę.

autor tekstu: Asia
zdjęcie otwierające: AdobeStock

Post Skuwanie płytek – jak pozbyć się starej glazury pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Wiosna to czas, kiedy z ochotą przebywamy na świeżym powietrzu. W tym trudnym czasie mamy to utrudnione. Ja jednak należę do tych szczęśliwców, którzy mają swój ogródek, więc zawsze mam coś do roboty. Na weekend zaplanowałam malowanie metalowego ogrodzenia.

Post Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Moje metalowe ogrodzenie jest już wiekowe (jeszcze po poprzednim właścicielu działki), ale na razie nie będę go wymieniała, ponieważ w tej chwili mam pilniejsze potrzeby. Wracając jednak do ogrodzenia, ogólnie jest w dobrym stanie, ale nie mogłam już patrzeć na łuszczącą farbę i rdzę. Postanowiłam więc je odświeżyć i zmienić kolor. Aby renowacja ogrodzenia metalowego przebiegła szybko i bez problemów, przed rozpoczęciem prac zebrałam wszystkie niezbędne sprzęty i akcesoria – bo farba to nie wszystko.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda
Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Renowacja ogrodzenia metalowego – jaka farba

Na rynku dostępnych jest wiele farb do metalu przeznaczonych do malowania powierzchni metalowych znajdujących się na zewnątrz, a co za tym idzie narażonych na zmienne warunki atmosferyczne. Różnią się czasem schnięcia, paletą kolorów, rodzajem zastosowanego rozpuszczalnika i wydajnością. Preparaty do metalu to zarówno farby podkładowe (gruntujące), jak i emalie nawierzchniowe. Farby gruntujące mają za zadanie przede wszystkim chronić metalowe ogrodzenie przed korozją. Ponadto grunt ujednolica i wzmocnia podłoże, zmniejsza i wyrównuje jego chłonność, co powoduje, że farba nawierzchniowa równomiernie wysycha, tworząc jednolicie kolorystyczną powierzchnię. Podkład zmniejsza również zużycie farby nawierzchniowej, oszczędzając czas i koszt odnawiania ogrodzenia. Nawierzchniowe farby do metalu tworzą ostateczną, dekoracyjną powłokę oraz nadają odporność na wpływ warunków atmosferycznych i uszkodzenia mechaniczne. Zapewniają różną powłokę, w zależności od wyboru: matową, półmatową, z połyskiem i występują w wielu kolorach, dzięki czemu można dopasować ogrodzenie do ogólnej aranżacji ogrodu. Emalie nawierzchniowe powinny być nakładana na uprzednio zagruntowane podłoże. Istnieją farby łączące w sobie właściwości podkładu zabezpieczającego powierzchnię metalu przed rozwojem korozji oraz farby właściwej – tworzącej nieprzepuszczalną powłokę, izolującą metal od otoczenia i nadającą jej wysokie walory dekoracyjne. Są to gruntoemalie, które mogą być stosowane bez wcześniejszego zagruntowania malowanej powierzchni. Występują jednak w uboższej palecie odcieni, za to jednak są oszczędzają nas czas.

Szlifierka i papier ścierny – niezbędne podczas renowacji ogrodzenia metalowego

Szlifując ogrodzenie musimy wybrać narzędzie – ręczne lub elektryczne. Jeśli zdecydujemy się na papier ścierny, praca potrwa dłużej, a także bardziej się namęczymy. Jednak to dobry wybór, gdy musimy przeszlifować ogrodzenie o skomplikowanym kształcie lub ze zdobieniami – dotrzemy we wszystkie zakamarki. Zaletą papieru ściernego jest niska cena oraz możliwość pracy w miejscach, gdzie dostęp do prądu jest ograniczony. Szlifierka sprawdzi się przy obróbce dużych i jednolitych powierzchni. Przyspieszy pracę kilkakrotnie.

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Druciana szczotka przyda się do renowacji ogrodzenia metalowego

Druciane szczotki nie kosztują zbyt dużo, a dzięki różnorodności kształtów sprawią, że szybko usuniemy starą farbę i zabrudzenia z ogrodzenia. Dostępne są w oprawach drewnianych i stalowych, zróżnicowane pod względem liczby rzędów drutów stalowych (cztero-, pięcio-, sześciorzędowe),

Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda

Pędzle i wałki do malowania metalowego ogrodzenia

Do nakładania podkładów najlepiej sprawdzą się pędzle ze średnio miękkim włosiem – szybko rozprowadzimy preparat po powierzchni. Możemy je mocno przycisnąć do malowanej powierzchni, powodując silne wchłanianie farby do środka. Jeśli będziemy malować duże i płaskie powierzchnie, lepiej wybrać wałek (ewentualnie płaski pędzel). Z kolei trudno dostępne miejsca malujemy pędzlem okrągłym, dociera on do szczelin oraz żłobień w ogrodzeniach. Duże i bogato zdobione ogrodzenia możemy pokryć natryskowo za pomocą pistoletu do malowania.

autor tekstu: Asia
zdjęcia: AdobeStock

Post Renowacja ogrodzenia metalowego – co się przyda pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Majówka na kolorowo

W tę majówkę zostańmy malarzami. Pokojowymi, łazienkowymi, kuchennymi, ogrodowymi… A nawet malarzami starych mebli i zapomnianych rupieci. Odpadły wyjazdy w siną i niebieską dal, więc to najlepsza pora, by sprowadzić te wszystkie egzotyczne kolory za swoją ziemię.

Post Majówka na kolorowo pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Te parę wolnych dni prawdopodobnie nie będzie się zbytnio różniło od ostatnich dwóch miesięcy. Większość z nas opuści swoje domowe pielesze co najwyżej na parę godzin, udając się do zapchanych niemiłosiernie parków i pobliskich lasów. Część może pojedzie na działki i do swoich letnich domków, może niektórzy odkryją na nowo swoje odziedziczone po dziadkach czy rodzicach stare wiejskie siedliska. Niezależnie od kierunku zachęcam, aby tę majówkę zaopatrzyć się w farby, wziąć pędzle w dłoń i ruszyć na kolorowanie swojego świata!

  • fot. pixabay.com
  • Majówka na kolorowo
    fot. K. Jankowska

Majówka z szybką metamorfozą wnętrza

By odmienić styl charakter któregokolwiek z pomieszczeń, zwykle wystarczy przemalować ściany na inny kolor. Te intensywne znowu wracają do łask, więc odwagi. Sięgnijmy po paletę modnych barw – w tym roku prym wiedzie classic blue, ale też na topie jest drugi nominowany do koloru roku miętowy. Skoro już nie możemy swobodnie kupić nowej sukienki, bądźmy chociaż modni w… ścianach. Organizacja malowania ścian nie jest trudna. Kupujemy farby do ścian i sufitów, zaopatrujemy się w odpowiednie narzędzia i akcesoria malarskie takie jak pędzle, wałki, kuwety oraz artykuły ochronne: taśmę i folię malarską do zabezpieczenie mebli, stolarki i posadzki. Pamiętajmy też o właściwym przygotowaniu podłoża. Rezerwujemy sobie 1-2 dni na jedno pomieszczenie.

  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock

Malowanie płotów, okien, drzwi i okiennic –sposób na majówkę

To zajęcie dla uwielbiających prace w plenerze. Największą kreatywnością możemy wykazać się, przemalowując te elementy na działkach letniskowych i siedliskach wiejskich. Swoboda w doborze kolorów jest tu nieograniczona! Stwórzmy taką atmosferę, by malowanie stało się przyjemnością nie tylko dla nas, ale innych członków rodziny, których w nie wciągniemy. Nie musimy pomalować wszystkiego w najbliższy weekend – możemy je rozłożyć na następne, ponadto przecież długie lato przed nami, nigdzie nam się nie spieszy! Wyjeżdżając na letnisko zaopatrzmy się w farby do drewna i metalu – pomalujemy nimi praktycznie wszystko od stolarki okiennej i drzwiowej poczynając na drobnych elementach wyposażenia domu i ogrodu kończąc. Jednak zabawa zabawą, pamiętajmy także o odpowiednim przygotowaniu podłoża – stare łuszczące się powłoki na drewnie i metalu trzeba najpierw dokładnie usunąć, powierzchnie odtłuścić, wysuszyć i dopiero potem malować.

  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStock
  • fot. AdobeStok

Graty i rupiecie w nowej odsłonie, czyli kolorowa majówka

Wyjazd na działkę i do siedliska z pewnością nie obędzie się bez porządków – zaniedbane dotąd działki i stare chałupy potrafią pomieścić wiele! Nie wyrzucajmy niczego pochopnie – stare meble, nawet te rozpadające się, niesprawne rowery, przerdzewiałe konewki, balie i garnki z urwanym uchem też możemy pomalować i uczynić z nich ozdobę obejścia. To doskonały sposób na zajęcie dla najmłodszych, poza tym do drobniejszych przedmiotów możemy wykorzystać resztki farb.

  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com
  • fot. pixabay.com

autor tekstu: Hania
zdjęcie otwierające: Adobe

Post Majówka na kolorowo pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie

Epidemia koronawirusa „zamknęła” nas w domu. Wielu ludzi postanowiło wykorzystać ten czas na odkładne z roku na rok remonty. I słusznie, przecież coś trzeba robić, żeby nie zwariować. Ponadto pomalowanie ścian wpływa nie tylko na „poprawę” mieszkania, ale także naszego samopoczucia i zdrowia. Pędzle w dłoń!

Post Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Malowanie ścian i sufitów nie jest specjalnie skomplikowanym zadaniem, więc spokojnie wszelkie prace możemy wykonać samodzielnie, możemy o pomoc poprosić również dzieci, które zamknięte od ponad miesiąca w czterech ścianach potrzebują odskoczni i zresetowania. Jednak aby efekt był zadowalający, należy przestrzegać kilku zasad. Jak więc pomalować mieszkanie bez błędów?

Malowanie ścian i sufitów nie jest specjalnie skomplikowanym zadaniem, więc spokojnie wszelkie prace możemy wykonać samodzielnie, możemy o pomoc poprosić również dzieci, które zamknięte od ponad miesiąca w czterech ścianach potrzebują odskoczni i zresetowania. Jednak aby efekt była zadowalajacy, należy przestrzegać kilku zadad. Jak więc pomalować mieszkanie bez błędów. 


Malownie ścian i sufitów właściwą farbą
Malowanie ścian zazwyczaj zaczyna się od wyboru okoloru farby. To chyba to zajmuje nam najwięcej czasu, a producenci nie ułatwiają nam tego wyboru i ciągle poszerzają swoje oferty o nowe odcienie. Jednak nie mniej ważne są właściwości farby – to ważne, ponieważ na przykład do kuchni czy łazienek powinniśmy wybierać farby odporne na wilgoć, a do przedpokoju, korytarzy,a także łazienki odporne na zabrudzenia. Patrzmy więc na klasę ścieralności, hydrofobowość i właściwości grzybobójcze. Istotny jest również stopień połysku. Im bardziej błyszcząca farba, tym mocniej będzie odbijała światło i bardziej uwypukli wszelkie nierówności podłoża. Najbezpieczniej jest więc wybierać farby matowe. Jeśli natomiast chcemy podkreślić fakturę ściany, to dobrym wyborem będą farby satynowe. 

Malownie ścian i sufitów – trwałe, czyste i równe podłoże
Zanim chwycimy za pędzel czy wałek sprawdźmy stan podłoża. Zacznijmy od sprawdzenia przyczepności starych powłok. W tym celu możemy wykonać tzw. test zmywania. Polega on na tym, że niewielką powierzchnię przecieramy wilgotną ściereczką. Jeśli po kilku przetarciach na szmatce zostaną ślady farby, to oznacza, że niestety należy ją usunać. Drugim sposobem jest test taśmy malarskie – przyklejamy ją, a następnie energicznie zrywamy. Gdy na taśmie pozostały drobinki farby czt tynku, również musimy usunąć farbę. Nie wolno pomijać tego etapu, ponieważ podczas malowania powłoka może się złuszczać lub w okresie podsychania odspajać się i odpadać z nową farbą. A przecież tego nie chcemy. Pamiętajmy także, że malowanie powierzchnie muszą być czyste. Usuwamy więc wszelkie osady i tłuste plamy – wykorzystać do tego możemy wodę z dodatkiem mydła malarskiego. Liwidujemy także zagrzybienia i pleśń. Tutaj sprawdzą się środki grzybobójcze. Po usunięciu zagrzybienia całą powierzchnię należy umyć i zostawić do wyschnięcia. Na każdej użytkowanej kilka lat ścianie występują uszkodzenia. Przed malowaniem musimy je naprawić. Ubytki i nierówność wypełniamy masą szpachlą, wygładzamy, a gdy wychną odpylamy. Jeśli usunęliśmy starą farbę lub podczas naprawiania uszkodzeń odsłoniliśmy podłoże, niezbędne jest gruntowanie, które ma na celu ustabilizowanie i wyrównanie chłonności malowanej powierzchni, a także poprawienie przyczepności nowej warstwy farby.  Ściany możemy zagruntować specjalnym preparatem do gruntowania. Możemy również nałożyć farbą podkładową – to dobry wybór jeśli konieczne jest wyrównanie koloru. 

Malowanie ścian i sufitów w odpowiednich warunkach
Efekt końcowy malowania zależy oczywiście od warunków, w jakich przeprowadzamy prace. Temperatura i wilgotność powietrza wpływają na czas schnięcia powłok, a także ich właściwości, parametry wytrzymałościowe oraz walory dekoracyjne.  I tak: optymalna temperatura otoczenia oraz malowanej powierzchni wynosi od 10 do 28oC, a wilgotność nie powinna przekraczać 80%. Zbyt wysoka wilgotność może spowodować przebarwienia nowej powłoki, natomiast zbyt wysoka temperatura powoduje szybsze schnięcie farby, co utrudnia jej nakładanie – powstaną mało estetyczne, nieporządane smugi. 
 
Malowanie ścian i sufitów tylko dobrymi pędzlami i wałkami
Ściany i sufity możemy malować zarówno pędzlami, jak i wałkami. Jednak zazwyczaj wykorzystuje się wałki – duże powierzchnie malujemy szerokim i grubym wałkiem, małe – małym. Pamiętajmy jednak, że wałki wykonane są z różnych materiałów. To jakiego powinniśmy użyć zależy od roadzaju farby – niewłaściwa struktura będzie utrudniała rozprowadzanie farby. Do malowanie niezbędna jest również kuweta malarska z kratką – służy do nabierania farby na wałek i usuwanie jej nadmiaru z narzędzi. 
Uwaga! Przed malowaniem upewnijmy się, że wałek czy pędzel nie gubi włosia lub runa i jest czysty. Przez rozpoczęciem prac wałek warto zamoczyć w wodzie i mocno odsączyć – wyrównamy jego chłonność. Natomiast pędzlem można przeciągnąć po czystym papierze ściernym – usuniemy luźne włosie (nie zostanie na ścianie).

Malowanie ścian i sufitów krok po kroku
Malowanie zaczynamy od sufitu – od narożnika przy oknie, a jeśli w pomieszczeniu nie ma okna od innego źródła światła. Krawędź między sufitem a ścianą malujemy za pomocą małego pędzla, a powstałe smugi wygładzamy – również małym – wałkiem. Dużą powierzchnię sufitu najwygodniej  pokryć szerokim wałkiem umieszczonycm na teleskopie malarskim. Pierwszą warstwę farby nanosimy równoległymi pasami od najlepiej oświetlonej krawędzi sufitu do najciemniejszej, drugą – prostopadle. Takie naprzemienne malowanie eliminuje ryzyko powstania nieestetycznych smug. Co ważne, drugą warstwę możemy nanosic dopiero po całkowitym wystchnięciu pierwszej – czas schnięcia podany jest na opakowaniu pordukty, Przestrzegajmy tego, ponieważ w przeciwnym przypadku mozemy oderwać płaty niezaschniętej jeszcze farby.
Po pomalowaniu sufitu przychodzi czas na ściany. Zaczynamy od malowania małym pędzelkiem krawędzi i trudno dostępnych powierzchni. Nakłdanie farby na dużyc powierzchniach rozpoczynamy od ścuany z oknem lu innym żródłem światła. Malujemy naprzemiennie nachodzące na siebie ukośne pasy w kształcie litery V, a następnie delikatnie opierając wałek o ścianę, bez dociskania, przesuwamy go pionowo po pomalowanej powierzchni z góry na dół. Ujednolicimy w ten sposób wciąż mokrą powłokę farby, by po wyschnięciu była gładka i bez smug. Starajmy się malować możliwie najdłuższymi pociągnięciami wałka. Pozostawmy ścianę do wyschnięcia. W taki sam sposób nakładajmy kolejne warstwy farby. Taśmę ochronną usuwamy od razu po zakończeniu malowania.
Prace przerywamy dopiero po pomalowaniu całej ściany lub sufitu.
Uwaga! Po wyschnięciu farby nie wykonujmy miejscowych poprawek. Punkt, w którym naniesiemy odrobinę farby, wyraźnie odznaczy na powierzchni. Lepszym pomysłem będzie nałożenie kolejnej warstwy farby.

Malowanie ścian i sufitów właściwą farbą

Malowanie ścian zazwyczaj zaczyna się od wyboru koloru farby. To chyba to zajmuje nam najwięcej czasu (szczególnie kobietom:)), a producenci nie ułatwiają tego wyboru i ciągle poszerzają swoje oferty o nowe odcienie. Jednak niemniej ważne są właściwości farby – na przykład do kuchni czy łazienek powinniśmy wybierać farby odporne na wilgoć, a do przedpokoju czy korytarzy, a także łazienki odporne na zabrudzenia. Patrzmy więc na klasę ścieralności, hydrofobowość i właściwości grzybobójcze. Istotny jest również stopień połysku. Im bardziej błyszcząca farba, tym mocniej będzie odbijała światło i bardziej uwypukli wszelkie nierówności podłoża. Najbezpieczniej jest więc wybierać farby matowe. Jeśli natomiast chcemy podkreślić fakturę ściany, to dobrym wyborem będą farby satynowe.

Malowanie ścian i sufitów – trwałe, czyste i równe podłoże

Zanim chwycimy za pędzel czy wałek, sprawdźmy stan podłoża. Zacznijmy od sprawdzenia przyczepności starych powłok. W tym celu możemy wykonać tzw. test zmywania. Polega on na tym, że niewielką powierzchnię przecieramy wilgotną ściereczką. Jeśli po kilku przetarciach na szmatce zostaną ślady farby, to oznacza, że niestety należy ją usunąć. Drugim sposobem jest test taśmy malarskiej – przyklejamy ją, a następnie energicznie zrywamy. Gdy na taśmie pozostały drobinki farby czy tynku, również musimy usunąć farbę. Nie wolno pomijać tego etapu, ponieważ podczas malowania powłoka może się złuszczać lub w okresie podsychania odspajać i odpadać z nową farbą. A przecież tego nie chcemy. Pamiętajmy także, że malowane powierzchnie muszą być czyste. Usuwamy więc wszelkie osady i tłuste plamy – wykorzystać do tego możemy wodę z dodatkiem mydła malarskiego. Likwidujemy także zagrzybienia i pleśń. Tutaj sprawdzą się środki grzybobójcze. Po usunięciu zagrzybienia całą powierzchnię należy umyć i zostawić do wyschnięcia. Na każdej użytkowanej kilka lat ścianie występują uszkodzenia. Przed malowaniem musimy je naprawić. Ubytki i nierówności wypełniamy masą szpachlową, wygładzamy, a gdy wyschną odpylamy. Jeśli usunęliśmy starą farbę lub podczas naprawiania uszkodzeń odsłoniliśmy podłoże, niezbędne jest gruntowanie, które ma na celu ustabilizowanie i wyrównanie chłonności malowanej powierzchni, a także poprawienie przyczepności nowej warstwy farby. Ściany możemy zagruntować specjalnym preparatem do gruntowania. Możemy również nałożyć farbą podkładową – to dobry wybór, jeśli konieczne jest wyrównanie koloru.

Malowanie ścian i sufitów w odpowiednich warunkach

Efekt końcowy malowania zależy oczywiście od warunków, w jakich przeprowadzamy prace. Temperatura i wilgotność powietrza wpływają na czas schnięcia powłok, a także ich właściwości, parametry wytrzymałościowe oraz walory dekoracyjne. I tak: optymalna temperatura otoczenia oraz malowanej powierzchni wynosi od 10 do 28oC, a wilgotność nie powinna przekraczać 80%. Zbyt wysoka wilgotność może spowodować przebarwienia nowej powłoki, natomiast zbyt wysoka temperatura powoduje szybsze schnięcie farby, co utrudnia jej nakładanie – powstaną mało estetyczne, niepożądane smugi.

Malowanie ścian i sufitów tylko dobrymi pędzlami i wałkami

Ściany i sufity możemy malować zarówno pędzlami, jak i wałkami. Jednak zazwyczaj wykorzystuje się wałki – duże powierzchnie malujemy szerokim i grubym wałkiem, małe – małym. Pamiętajmy jednak, że wałki wykonane są z różnych materiałów. To jakiego powinniśmy użyć zależy od rodzaju farby – niewłaściwa struktura będzie utrudniała rozprowadzanie farby. Do malowania niezbędna jest również kuweta malarska z kratką – służy do nabierania farby na wałek i usuwanie jej nadmiaru z narzędzia.

Uwaga! Przed malowaniem upewnijmy się, że wałek czy pędzel nie gubi włosia lub runa i jest czysty. Wałek warto zamoczyć w wodzie i mocno odsączyć – wyrównamy jego chłonność. Natomiast pędzlem można przeciągnąć po czystym papierze ściernym – usuniemy luźne włosie (nie zostanie ono na ścianie).

Malowanie ścian i sufitów z zasadami

Malowanie zaczynamy od sufitu – od narożnika przy oknie, a jeśli w pomieszczeniu nie ma okna od innego źródła światła. Krawędź między sufitem a ścianą malujemy za pomocą małego pędzla, a powstałe smugi wygładzamy – również małym – wałkiem. Dużą powierzchnię sufitu najwygodniej pokryć szerokim wałkiem umieszczonym na teleskopie malarskim. Pierwszą warstwę farby nanosimy równoległymi pasami od najlepiej oświetlonej krawędzi sufitu do najciemniejszej, drugą – prostopadle. Takie naprzemienne malowanie eliminuje ryzyko powstania nieestetycznych smug. Co ważne, drugą warstwę możemy nanosić dopiero po całkowitym wyschnięciu pierwszej – czas schnięcia podany jest na opakowaniu produkty. Przestrzegajmy go, ponieważ w przeciwnym przypadku możemy oderwać płaty niezaschniętej jeszcze farby.

Po pomalowaniu sufitu przychodzi czas na ściany. Zaczynamy od malowania małym pędzelkiem krawędzi i trudno dostępnych powierzchni. Nakładanie farby na dużych powierzchniach rozpoczynamy od ściany z oknem lu innym źródłem światła. Malujemy naprzemiennie nachodzące na siebie ukośne pasy w kształcie litery V, a następnie delikatnie opierając wałek o ścianę, bez dociskania, przesuwamy go pionowo po pomalowanej powierzchni z góry na dół. Ujednolicimy w ten sposób wciąż mokrą powłokę farby, by po wyschnięciu była gładka i bez smug. Starajmy się malować możliwie najdłuższymi pociągnięciami wałka. Pozostawiamy ścianę do wyschnięcia. W taki sam sposób nakładajmy kolejne warstwy farby. Taśmę ochronną usuwamy od razu po zakończeniu malowania. Prace przerywamy dopiero po pomalowaniu całej ściany lub sufitu.

Uwaga! Po wyschnięciu farby nie wykonujmy miejscowych poprawek. Punkt, w którym naniesiemy odrobinę farby, wyraźnie odznaczy na powierzchni. Lepszym pomysłem będzie nałożenie kolejnej warstwy farby.

autor tekstu: Asia
zdjęcia: AdobeStock

Post Malowanie ścian i sufitów – czyli odnawiamy mieszkanie pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Jak odnowić stare drzwi drewniane

Stare drzwi, szczególnie drewniane, są zazwyczaj solidne, a na pewno solidniejsze od nowych, ale wyprodukowanych z materiałów drewnopochodnych. Kilka godzin pracy pozwoli wam przywrócić im ładny wygląd i usprawnić działanie.

Post Jak odnowić stare drzwi drewniane pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Często po latach użytkowania drzwi wewnętrzne nie wyglądają zachwycająco jak w dniu ich zakupu. Oczywiście najłatwiej jest je wymienić na nowe, jednak wiąże się to ze sporym wydatkiem Dużo lepszym i bardziej ekonomicznym pomysłem jest malowanie drzwi. Kilka godzin pracy, a możemy uzyskać zaskakujący efekt. To też dobry moment na zmianę koloru drzwi – tym samym odmienimy również wnętrze.

Stare drzwi drewniane pod lupą

Pracę zaczynamy od skrzydła. Jeśli farba na nim się łuszczy lub jest już dosyć przybrudzona, trzeba chwycić za szlifierkę i usunąć ją. Duże płaszczyzny obrabiamy szlifierką oscylacyjną. Resztki farby z naroży można usunąć szlifierką typu delta, która ma szpiczasto zakończoną stopę. Tam, gdzie farba pokrywa elementy rzeźbione lub profilowane, lepiej jest użyć opalarki, która roztopi ją, albo zastosować preparat do usuwania powłok malarskich. Po usunięciu farby możemy przekonać się, jak prezentuje się drewno. Jeśli jest ładne, drzwi drewniane można wykończyć lakierem, jeśli nie, pozostaje ponowne malowanie farbą kryjącą do drewna.

  • fot. Dulux
  • fot. AdobeStock

Przed malowaniem może zajść potrzeba zaszpachlowania dziur i wgnieceń w drewnie. W sklepach budowlanych czekają specjalne szpachlówki do drewna, którymi wypełnia się dziury. Kiedy masa taka wyschnie i stwardnieje można ją szlifować. Jeśli drewno chcemy lakierować, dobierzmy szpachlówkę o barwie najbardziej do niego zbliżonej. Pod farbę kryjącą nie ma to znaczenia.

Poważnie uszkodzone skrzydło można okleić kawałkami sklejki o grubości nie większej niż 5 mm. Przed oklejaniem też trzeba je wyszlifować, aby wyrównać podłoże i zapewnić lepszą przyczepność kleju. Szczególnie ważne jest staranne docięcie fragmentów sklejki. Przed przyklejaniem trzeba je dopasować na sucho. Do mocowania sklejki należy stosować mocne kleje do drewna. Używamy kawałków drewna i ścisków stolarskich, żeby dobrze docisnąć sklejkę do skrzydła. Oklejone tym sposobem drzwi będą malowane farbą klejącą, dlatego sklejkę możemy dodatkowo przytwierdzać wkrętami do drewna. Wkręcamy je tak, żeby łby zagłębiły się w sklejce. Należy je później zaszpachlować i przeszlifować, żeby nie rzucały się w oczy.

Innym pomysłem na odnowienie drzwi jest wykończenie ich tapetą lub okleiną samoprzylepną.

Nowy zamek do drzwi drewnianych

W starym skrzydle może być uszkodzony zamek. Po pomalowaniu drzwi drewnianych warto go wymienić na nowy. Stary zamek wykręcamy jeszcze przed odnawianiem, a nowy mocujemy już po. Dobierając nowy zamek należy zwrócić uwagę, czy pasuje do grubości drzwi oraz czy jego rygiel będzie na tej samej wysokości co otwór w ościeżnicy. Nowy zamek musi mieć też otwór na trzpień klamki w tym samym miejscu co stary. Ja osobiście radzę wziąć do sklepu stary zamek i dobrać identyczny. Klamka może być dowolna, byleby pasowała do danej średnicy i długości trzpienia.

  • fot. Sadolin
  • fot. Dulux

Zawiasy do drzwi drewnianych

Na koniec pozostanie jeszcze regulacja zawiasów. Po jej przeprowadzeniu skrzydło nie będzie się samo zamykać lub otwierać, będzie dobrze przylegać do ościeżnicy i nie będzie tarło o podłogę. Do regulacji służą śruby przy zawiasach. Aby podnieść drzwi drewniane o kilka milimetrów, a zawiasy są starego typu, wystarczy jak nałożymy na trzpienie cienkie podkładki pod śruby, o odpowiednio dobranej średnicy wewnętrznej.

autor tekstu: Marcin
zdjęcie otwierające: Dulux

Post Jak odnowić stare drzwi drewniane pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu

Epidemia koronawirusa zamknęła nas w domach, ale nie związała nam rąk. Pomiędzy wykonywaniem pracy zdalnej, gotowaniem dla rodziny i pomocy dzieciom w on-linowych lekcjach możemy też zrobić coś pożytecznego dla naszych mieszkań i domów. Tym bardziej, że mamy wiosnę i okres przedświąteczny – normalny czas na porządki i drobne metamorfozy naszych wnętrz.

Post Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.

Zakupy podczas kwarantanny
fot. K. Jankowska

Sklepy wielu branż są zamknięte z powodu epidemii koronawirusa, nasza aktywność zakupowa jest więc mocno ograniczona. Na szczęście nadal natomiast możemy zrobić zakupy w sklepach budowlanych, w tym również w placówkach PSB – zarówno w składach, jak i „Mrówkach”. Łatwa nadal dostępność produktów z sektora dom i ogród, pozwala wielu z nas wykorzystać wolny czas społecznej kwarantanny i przeprowadzić w domu drobne remonty. W stacjonarnym sklepie, przez internet, a w niektórych placówkach również mailowo lub na telefon kupimy wszystko, co będzie nam potrzebne do zrobienia gruntownych porządków, naprawienia nagłych domowych awarii czy też elementów od dawna czekających na naprawę. Możemy też być spokojni, że w placówkach tych kupimy wszystkie niezbędne produkty, gdyby nam przyszło do głowy pomalować ściany, położyć wykładzinę czy wymienić oświetlenie.

fot. K. Jankowska

Sklepy sieci PSB Mrówka oferują w tej chwili również bardzo bogaty asortyment ogrodowy – to przecież naturalny czas na wiosenne prace w ogrodach, na tarasach i balkonach.

Dlaczego podczas kwarantanny warto zrobić coś dla domu

Przymusowa izolacja z powodu pandemii powoduje w nas lęk i napięcie. Psycholodzy radzą, jak sobie z nimi radzić – jednym ze sposobów jest praktyka sporządzania planu dnia i rozliczania się ze swoich zobowiązań. Każdy dobrze wypełniony punkt planu podnosi poziom zadowolenia, redukuje napięcie i obniża poziom lęku. A nic tak nie poprawia nastroju jak widoczne gołym okiem efekty naszych prac – należą do nich te wykonane dla domu. Bycie w domu to przede wszystkim okazja, by nadrobić trochę domowych zaległości. Zadowolenie będzie tym większe, im dłużej czekały one na uporządkowanie czy naprawę. Przecież każda odkładana, czasami przez wiele lat, rzecz do zrobienia powoduje w nas frustrację. Jeśli do tego dołożymy stres powodowany epidemią, mamy już mieszankę wybuchową, która bardzo łatwo może odbić się na naszym zdrowiu. A któż z nas nie ma takich zaległości? Zabałaganione strychy, piwnice i schowki, dawno nie porządkowana zawartość szaf, komód i szuflad – to rzeczywistość niemal każdego domu. Pozbycie się nadmiaru rzeczy, a wraz z nimi z pewnością masy kurzu, uwolni od nich przestrzeń i oczyści powietrze – a przecież o jego jakość w dobie zagrożenia infekcją musimy zadbać szczególnie.

fot. AdobeStock

Bardzo dobre efekty w sytuacji takiej, jak zmaganie się z napięciem wywoływanym lękiem o własne zdrowie, jest poprawa czystości swojego otoczenia. Wystarczy czasami posprzątać dom czy mieszkanie, aby obniżyć poziom stresu. Jeśli w jakimś pomieszczeniu – kuchni, łazience czy przedpokoju – mamy dawno niemalowane ściany, zróbmy to właśnie teraz! Nowy kolor, ale przede wszystkim czysta, pachnąca świeżością kuchnia lub łazienka od razu poprawi nam nastrój. W takim czasie nieocenione też są rozmaite metamorfozy – dla umęczonej lękiem psychiki zbawienny jest bowiem efekt odmiany otoczenia. Przemeblowanie, odgracenie wnętrza, wprowadzenie nowego koloru czy to za pomocą nowej barwy ścian czy nawet tylko tkanin lub dekoracji działa na psychikę bardzo odświeżająco. Jest jeszcze jedna korzyść prac przeprowadzonych w czasie domowej kwarantanny – można do nich wciągnąć wszystkich członków rodziny, w tym również dzieci. To doskonały sposób by oderwać ich od biurek i komputerów!

Od pomysłu po zakupy

To, po jakie produkty do naszych działań sięgniemy zależy od przyjętej przez nas koncepcji. Ci z nas, którzy są szczęśliwymi w tym czasie właścicielami ogrodów, z pewnością swoje pierwsze kroki skierują do asortymentu ogrodowego – to przestrzeń, która nie może czekać.

fot. K. Jankowska

Początek wiosny to najwyższy czas na zrobienie w ogrodzie porządków po zimie czy przygotowanie gleby pod nowe nasadzenia. Wiele osób zdecyduje się z pewnością na zakup odpowiednich sprzętów do czyszczenia np. myjki ciśnieniowej. Jak zawsze o tej porze kupujemy kosiarki, wertykulatory i aeratory, a także podkaszarki i kosy.

fot. K. Jankowska

Warto skorzystać z elementów małej architektury – ich wybór w sklepach PSB Mrówka jest najbogatszy właśnie o tej porze roku – producenci przygotowali dla nas płoty modułowe, przęsła ogrodzeniowe, kratki do pnączy, donice, rollbordery, paliki do roślin. Dostawcy nie zapomnieli też o tych, którzy chcą odmienić swoje tarasy i balkony – bardzo praktyczne parkiety i deski tarasowe to szansa na nową, modną i praktyczną posadzkę ułożoną własnymi siłami i to w kilka godzin! Być może zdecydujmy się na zakup nowych roślin – krzewów i drzew, wiele osób sięga też po sadzonki bylin i rośliny jednoroczne. Jak zawsze o tej porze roku dużą popularnością cieszą się mieszanki traw i nawozy do trawników. Do wszystkich tych prac niezbędne będą narzędzia – wykorzystajmy ten czas na dokładne sprawdzenie swoich zestawów i ich uzupełnienie.

fot. K. Jankowska

Zakup asortymentu domowego dopasowujemy do potrzeb i pomysłu na prace. Z pewnością w pierwszej kolejności sięgniemy po chemię gospodarczą – i to niezależnie czy zakres prac obejmuje tylko porządki czy też większe prace. Na wiosnę z pewnością będziemy potrzebowali takich środków jak płyny do prania dywanów, wykładzin czy tapicerki samochodowej, płyny do mycia szyb. Na domowych malarzy czeka duży asortyment farb do ścian i sufitów, gruntów i szpachli. Skorzystanie z bogatej oferty artykułów dekoracyjnych z pewnością poprawi nasz komfort psychiczny.

Zakupy w sklepie w czasie epidemii

fot. AdobeStock

Przede wszystkim przestrzegamy wszystkich zasad związanych z ochroną siebie i innych podczas epidemii. Do sklepu zabieramy rękawiczki, maseczki, płacimy najlepiej kartą, po wyjściu ze sklepu dezynfekujemy ręce, a po powrocie do domu dokładnie je myjemy. W czasie epidemii łatwiej nam będzie robić zakupy towarów ogrodniczych – duża część asortymentu ogrodowego jest na zewnątrz sklepów – takie zakupy mniej narażają nas na zakażenia, przy regałach z roślinami możemy też spędzić więcej czasu oglądając poszczególne okazy, jednak i w tym przypadku należy być bardzo uważnym – trzeba pilnować zachowania wymaganych przepisami odległości od drugiej osoby. Idąc po zakupy wymagające wejścia do środka, dobrze się przygotujmy. Dokładna lista produktów skróci czas pobytu w sklepie – dobrze je rozpisać kategoriami, aby nie biegać niepotrzebnie po wszystkich działach. Nawet jeśli wszystkie prace zamierzamy wykonać sami, warto wcześniej popytać znajomego fachowca lub zaznajomić się z odpowiednimi poradami na temat danego działania – przed zakupami dobrze jest wiedzieć, jakie produkty będą nam potrzebne. Przykładowo do malowania ścian, będziemy potrzebować nie tylko farb, ale też środka do zmywania ścian, preparatu gruntującego, szpachli pozwalającej wypełnić ubytki, folii i taśmy malarskiej, pędzli, wałka teleskopowego, kuwety do farb itp. Jeśli nie przygotujemy kompletnej listy produktów do danej planowanej przez nas czynności, będziemy musieli chodzić do sklepu kilka razy.

autor tekstu: Hania
zdjęcie otwierające: AdobeStock

Post Nie zakazane zakupy – kwarantanna z pożytkiem dla domu pojawił się poraz pierwszy w M jak Mrówka.